Aktualności

Wróć

Zjednoczona Lewica przedstawiła podlaską listę kandydatów do Sejmu

2015-09-15 00:00:00
W Sejmie leży kilka projektów uchwał, których przegłosowanie byłoby wypełnieniem obietnic PO i PiS jeszcze przed wyborami - mówili w Białymstoku przedstawiciele Zjednoczonej Lewicy.
Ewelina Sadowska-Dubicka
- Duch populizmu popłynął z konwencji PO i PiS - twierdzi przewodniczący podlaskiego SLD Krzysztof Bil-Jaruzelski.
We wtorek Bil-Jaruzelski wraz z rozpoznawalnymi twarzami Zjednoczonej Lewicy przekonywali w Białymstoku, że to ich program wyborczy jest rzeczowy.

- Obiecywali, że będziemy żyć jak w Norwegii, płacąc podatki jak na Cyprze - mówi współprzewodnicząca Twojego Ruchu Barbara Nowacka.

Nowacka uważa, że nie ma możliwości, by spełnić kilkusetmilionowe obietnice, które składa chociażby promowana na przyszłą premier z PiS Beata Szydło. Jej zdaniem najwyżej 100 mld zł da się zaoszczędzić na reformach, zwłaszcza służby zdrowia. To pozwoliłoby na poprawę leczenia i sytuacji ludzi najuboższych.

- Niech pani premier i pani Beata Szydło zrealizują te projekty, które są w Sejmie - dodawał Dariusz Joński. - PiS chce wygrać drugie wybory tymi samymi obietnicami.
Joński przypomniał dziennikarzom, że np. projekt uchwały ws. zapewnienia darmowych leków dla najuboższych emerytów już dawno złożyła Lewica.

Zjednoczona Lewica przedstawiła również kandydatów do Parlamentu z okręgu podlaskiego. Jedynką do Sejmu będzie Krzysztof Bil-Jaruzelski, a kolejne miejsce ma poseł Twojego Ruchu Adam Rybakowicz. Na liście są też m.in. białostocki radny Wojciech Koronkiewicz czy obecny poseł PO Aleksander Sosna.

Sosna, popularny w regionie działacz środowisk prawosławnych, były wiceprezydent Białegostoku, nie dostał miejsca na liście PO.
- Dostawałem propozycje od lewicy do prawicy, ale zajęcie miejsca po Gienku Czykwinie wydało mi się najbardziej naturalne - tłumaczy.

Właśnie Eugeniusz Czykwin - teraz poseł SLD - w październikowych wyborach będzie starał się o miejsce w Senacie ze Zjednoczonej Lewicy.

Warto dodać, że Aleksander Sosna został we wtorek wyproszony ze spotkania z premier Ewą Kopacz w Zespole Szkół Niepublicznych św. św. Cyryla i Metodego w Białymstoku. Sosna był jednym z założycieli placówki, ale wojewoda Andrzej Meyer powiedział mu na spotkaniu, że jego obecność nie jest pożądana.

- Z szarego, smutnego tramwaju wysiadła na przystanku nadzieja - skomentował dołączenie Aleksandra Sosny do Lewicy Bil-Jaruzelski.
Ewelina Sadowska-Dubicka
ewelina.s@bialystokonline.pl