Aktualności

Wróć

Zarząd województwa odwołał Marcina Nałęcz-Niesiołowskiego. Jest nowy dyrektor Opery

2011-04-06 00:00:00
Marcin Nałęcz-Niesiołowski nie jest już dyrektorem Opery i Filharmonii Podlaskiej. Zarząd województwa jednogłośnie odwołał go ze stanowiska. Jego funkcję będzie czasowo pełnił muzyk opery - Grzegorz Puchalski.
Wojciech Zalewski
- Dzisiejsza decyzja zarządu to konsekwencja narastającego od dłuższego czasu konfliktu, który przybrał takie rozmiary, że zobligował nas do podjęcia działań - mówił na konferencji prasowej relacjonującej obrady zarządu województwa marszałek Jarosław Dworzański.

W środę zarząd województwa jednogłośnie zadecydował o odwołaniu Marcina Nałęcz-Niesiołowskiego ze stanowiska dyrektora Opery i Filharmonii Podlaskiej. Oprócz tego zwolnił go z obowiązku pracy do końca okresu wypowiedzenia, czyli do 31 lipca. Jego dotychczasowe zadania przejmie Grzegorz Puchalski.

Puchalski od 25 lat jest pracownikiem OiFP. Gra na klarnecie, kieruje także grupą instrumentów dętych drewnianych. Ponadto pełni funkcję zastępcy dyrektora Zespołu Szkół Muzycznych w Białymstoku II stopnia.

- Wszelkie zobowiązania nałożone na instytucję będą realizowane - zapewniał nowy dyrektor. Najpierw jednak ma zamiar ostudzić emocje związane z konfliktem i spotkać się z pracownikami. Zaznaczał też, że liczy, iż jeden z najbliższych koncertów, w rocznicę katastrofy smoleńskiej, odbędzie się - jak to jest na plakatach - pod batutą Nałęcz-Niesiołowskiego.

Grzegorz Puchalski będzie pełnił obowiązki dyrektora do czasu wyłonienia nowego szefa Opery Podlaskiej. W tej chwili trwa przygotowywanie procedury konkursowej, w wyniku której zostanie wybrany dyrektor naczelny placówki, jej swojego rodzaju menadżer. Ten będzie mógł powołać dyrektora artystycznego Opery (Nałęcz-Niesiołowski pełnił obie funkcje). Nie wyklucza się też, że nowy kierujący będzie powołany po indywidualnych konsultacjach.

- Z całej Polski spływają oferty osób, które są zainteresowane pracą na stanowisku dyrektora Opery - poinformował marszałek Dworzański. Zdradził też, że funkcję tę chętnie pełniłby m.in. brytyjski dyrygent Stephen Ellery, który prowadził w miniony weekend występ filharmoników.

Procedura odwołania Marcina Nałęcz-Niesiołowskiego trwała od lutego. W tym czasie urząd marszałkowski zbierał opinie związków zawodowych i Ministerstwa Kultury (resort dał wolną rękę w tej sprawie). Sam konflikt dyrektora z orkiestrą ciągnie się zaś od dwóch lat. Rozwinął się 2 miesiące temu, gdy Nałęcz-Niesiołowski zwolnił trzech z muzyków. Orkiestra odmówiła grania pod jego batutą, zarzuca mu łamanie praw pracowników i poniżanie.
E.S.