Sport

Wróć

Zamienia mistrza Polski na Dojlidy. Białostoczanie mają nowego zawodnika

2022-06-07 16:07:47
W batalii 2022/2023 barw Dojlid będzie bronić Sun Shiyu. Chiński tenisista stołowy w minionym sezonie grał dla Bogorii Grodzisk Mazowiecki, z którą wywalczył mistrzostwo kraju.
Dojlidy Białystok
Wydawało się, że Dojlidy przed startem nowego sezonu nie przeprowadzą już żadnych dużych ruchów transferowych, a tymczasem stało się inaczej. Kontrakt z białostocką ekipą występującą w Lotto Superlidze podpisał bowiem właśnie Sun Shiyu.

- Sun Shiyu to stosunkowo młody gracz. Ma zaledwie 22 lata. Do swojego poprzedniego klubu w Polsce trafił za sprawą dobrze znanego nam Wandżiego. Można spekulować, czy był to dla niego udany okres, czy nie. Czy się sprawdził, czy nie. Na pewno ze względu na wielką rywalizację oraz ogromną presję wyniku nie był w stanie pokazać pełni swoich możliwości. Na pewno w Grodzisku mieli co do niego większe oczekiwania i nadzieje, natomiast warto wspomnieć, że, w momencie, gdy urazy dopadły Panagiotisa Gionisa oraz Miłosza Redzimskiego, Sun był podstawowym zawodnikiem Bogorii. Zagrał na poziomie 50% skuteczności, a przed dwoma dniami w meczu finałowym dołożył swoją cegiełkę do tytułu mistrzowskiego. W drugim meczu pokonał Burowa i doprowadził do wyrównania 1:1 - mówi Piotr Anchim, menedżer Dojlid.

Należy dodać, że wbrew wcześniejszym doniesieniom w Białymstoku nie będzie grać Kim Taehyun. Koreańczyk w ostatnim czasie spisywał się poniżej oczekiwań, dlatego wspomniany zawodnik rozstał się z podlaską drużyną bez rozegrania w jej barwach choćby jednego spotkania.

- Zanim przystąpiliśmy do rozmów z Shiyu, musieliśmy wyjaśnić sprawę umowy z Kimem. Po tym jak porozumieliśmy się z Koreańczykiem, bacznie przyglądaliśmy się mu podczas jego gry w turniejach towarzyskich. Jego występy były niepokojąco słabe, co zapaliło w naszych głowach lampkę ostrzegawczą. Skontaktowałem się z Kimem, przedstawiłem swój punkt widzenia oraz to, że oczekiwałem czegoś innego po nim. Doszliśmy do wniosku, że skoro już na tym etapie nasze wizje zaczęły się rozmijać, to lepiej będzie, jeśli podziękujemy sobie w tym momencie - tłumaczy kadrowe zawirowania Piotr Anchim.
Rafał Żuk
rafal.zuk@bialystokonline.pl