Aktualności

Wróć

Zagrożenie pożarowe dla Puszczy Białowieskiej

2019-04-07 12:03:10
Obciążenie ogniowe w Puszczy Białowieskiej drastycznie wzrosło. Ilość drewna zgromadzona na jednym hektarze przekroczyła 108 ton. Oznacza to, że mamy do czynienia ze wzrostem ilości martwego drewna i przewidywanego zagrożenia pożarowego.
Marek Taradejna
Zagrożenie pożarowe drastycznie wzrosło

Zmiany środowiskowe w Puszczy Białowieskiej, powstałe na skutek zalegania wielkich ilości posuszu powstałego w wyniku gradacji kornika drukarza, zamierania drzewostanów świerkowych, zmian stosunków wodnych oraz powstania dużych fragmentów drzewostanów przerzedzonych z pokrywą trawiastą, wpływają na wzrost potencjalnego zagrożenia pożarowego. To wnioski płynące z ostatnich dokumentów przygotowanych przez Straż Pożarną i Regionalną Dyrekcję Lasów Państwowych w Białymstoku.

Nieprzychylne statystyki

- Dane są bardzo niepokojące. Minęło raptem 7 lat. Wszystkie zmiany środowiskowe, niekontrolowany masowy pojaw kornika drukarza i inne ograniczenia złożyły się na obecny stan puszczy. Zagrożenie jest bardzo duże i musi zostać obniżone - mówi Andrzej Nowak, dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku.

Powierzchnia Puszczy Białowieskiej to ok. 62 tys. hektarów, na których znajduje się obecnie ponad 6 751 800 ton martwego drewna (stan na koniec 2017 roku). To blisko 7 razy więcej niż w 2011 roku, kiedy było go tylko 979 600 ton. Wzrost ilości martwego drewna jest drastyczny, obecnie notowany na poziomie 589% w odniesieniu do roku 2011. Dokładnie o tyle samo zwiększyło się ryzyko wystąpienia pożarów.

- Wzrost zagrożenia przekłada się na wzrost liczby pożarów. W 2018 roku mieliśmy 10 pożarów w Puszczy Białowieskiej. Dla porównania w 2011 roku - tylko 2, a w 2015 roku - 4 pożary. Ryzyko pożarowe wzrosło prawie sześciokrotnie, a liczba pożarów pięciokrotnie w stosunku do 2011 roku - dodaje dyrektor.

Działa wieża obserwacyjna przeciwpożarowa

Jak relacjonuje Jarosław Krawczyk, rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku, od kwietnia tego roku w Nadleśnictwie Hajnówka, w leśnictwie Czerlonka, funkcjonuje dostrzegalnia przeciwpożarowa. Zainstalowana na niej obrotowa kamera wysokiej rozdzielczości przekazuje w czasie rzeczywistym obraz do siedziby nadleśnictwa. Pracujący tam obserwator ma podgląd na sytuację w terenie i w razie pojawienia się dymu w puszczy, ustala lokalizację pożaru i powiadamia wszystkie służby ratownicze.

Dostrzegalnia przeciwpożarowa w Nadleśnictwie Hajnówka to druga taka konstrukcja na terenie Puszczy Białowieskiej. Pierwsza funkcjonuje już od kilkunastu lat w Nadleśnictwie Browsk. Teraz dyżurni pożarowi, obserwujący monitory z dwóch dostrzegalni przeciwpożarowych w Puszczy Białowieskiej, o wiele łatwiej dostrzegą dym i precyzyjnie zlokalizują pożar.

- Nie możemy pozwolić, by doszło do olbrzymiego pożaru Puszczy, bo byłaby to katastrofa ekologiczna. Rozwiązaniem problemu jest na przykład usunięcie części martwych drzew, w szczególności tych, które zlokalizowane są przy drogach, by ochronić pozostałą część Puszczy - proponuje dyrektor Nowak.
Paulina Górska
24@bialystokonline.pl