Zdrowie

Wróć

Wyjątkowe spotkanie wcześniaków. Ten dzień należał do młodych wojowników

2019-11-18 09:32:37
Ponad 60 wcześniaków urodzonych w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Białymstoku wraz z rodzicami spotkało się w Fikolandzie. A okazją ku temu był obchodzony Dzień Wcześniaka.
materiały prasowe
To mali herosi...

Co roku na świat w USK w Białymstoku przychodzi około 200 wcześniaków, czyli dzieci urodzonych pomiędzy 22. a 37. tygodniem ciąży. 17 listopada jest obchodzone ich święto.

Światowy Dzień Wcześniaka ma zwracać uwagę na szereg problemów, z którymi muszą się zmierzyć dzieci przedwcześnie urodzone. Symbolem obchodów jest kolor fioletowy i od pięciu lat w tym dniu szpital jest podświetlany na fioletowo. Organizowane jest też spotkanie dla wcześniaków i ich rodziców.

Wyjątkowe spotkania w Fikolandzie

– Nasze wcześniaki przebywają w klinice bardzo długo, czasem wiele tygodni – mówiła podczas konferencji prasowej dr Barbara Bebko, Pielęgniarka Naczelna szpitala, a jednocześnie wieloletnia położna Kliniki Neonatologii, pomysłodawczyni tych spotkań.

Jak dodała dr Barbara Bebko, najdłużej leczony wcześniak spędził w szpitalu aż pół roku. Personel medyczny zżywa się z dziećmi, ale też z rodzicami. Dzień wcześniaka to dobra okazja, by spotkać się z małymi pacjentami, by zobaczyć, jak się miewają, podzielić się doświadczeniami, posłuchać o tym, jakie maja problemy, ale też posłuchać o tym, jakie sukcesy każdego dnia udaje im się osiągnąć.

- Można te dzieci podzielić na kilka podgrup. Dzieci z ekstremalnie niską urodzeniową masą ciała, czyli takich, które ważą poniżej kilograma, mamy około 30 w ciągu roku – mówi dr Elżbieta Ewa Kulikowska, lekarz kierująca Kliniką Neonatologii i Intensywnej Terapii Noworodka w USK. - Tych najmniejszych, które ważą poniżej 500 gramów, mamy niewiele. W tym roku mieliśmy jedno dziecko, jedno również w ubiegłym roku. Ale już takich o wadze między 500 a 750 gramów mamy około 8-9 rocznie. Najmniejsze dzieci, jakie udało nam się uratować, to dwie dziewczynki urodzone w 2013 i 2014 roku. Jedna ważyła 390 gramów, a druga 370 gramów. Obie dobrze się rozwijają, chodzą do przedszkola, zaraz pójdą do szkoły - dodaje.

Dr Kulikowska przyznaje, że z roku na rok wzrasta liczba przypadków tzw. późnego wcześniactwa, czyli dzieci urodzonych w 33.-34. tygodniu. Są to dzieci z niską wagą urodzeniową poniżej 2,5 kilograma. A wszystkie dzieci, które się rodzą z wagą poniżej 2,5 kilograma, wymagają wsparcia medycznego. Oczywiście im mniejsze dziecko, to tych problemów jest więcej.

Wszystko dla dobra maluszków

W Klinice Neonatologii obowiązują pewne standardy pozamedyczne, które mają wspierać dzieci. W salach, gdzie są leczone wcześniaki, są wyciszone dźwięki, inkubatory są zaciemnione, dzieciom czytane są bajki, i zarówno mamy, jak i tatusiowie są zachęcani do kangurowania (jest to metoda wczesnej opieki nad noworodkiem, zapewniająca bezpośredni kontakt ciała noworodka z ciałem matki, tzw. kontakt skóra do skóry). Mamy są również zachęcane do ściągania pokarmu, a potem dzieci są karmione tym pokarmem.
Paulina Górska
24@bialystokonline.pl