Kultura i Rozrywka

Wróć

Wujek Boonmee, który potrafił przywołać swoje poprzednie wcielenia. Rewelacja z festiwalu w Cannes [wideo]

2011-02-25 00:00:00
Kilka lat temu przeor klasztoru buddyjskiego znajdującego się niedaleko mojego domu opowiedział mi historię człowieka, który przychodził do świątyni, żeby nauczyć się medytacji. Po jakimś czasie powiedział, że podczas snu zaczęły do niego wracać obrazy poprzednich wcieleń, gdy był bawołem, krową, a nawet pozbawionym ciała duchem. Dawne życia przelatywały przed jego zamkniętymi oczami jak filmy na ekranie. Tak narodził się pomysł filmu o wujku Boonmee - Apichatpong Weerasethakul.
To tajemnicza i pełna mistycyzmu opowieść o człowieku, który pragnie spędzić ostatnie dni swojego życia wśród bliskich. Pewnego dnia niespodziewanie ukazuje mu się duch jego zmarłej przed laty żony, a następnie syna, choć ten przybywa w nowej zwierzęcej postaci. W ich towarzystwie Boonmee przypomina sobie swoje dawne wcielenia, gromadzą się wokół niego zjawy. Razem z nimi wyruszy w ostatnią, mistyczną wyprawę przez dżunglę. Jej celem okaże się tajemnicza grota na wzgórzu - miejsce, przez które przechodzi się na drugą stronę życia i gdzie Boonmee narodził się po raz pierwszy.



- Takiego filmu jeszcze nie widziałem - powiedział Tim Burton, przewodniczący jury Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Cannes, które przyznało Złotą Palmę właśnie Wujkowi Boonmee... Rzeczywiście, reżyser filmu od lat jest uznawany za największego nowatora i stylistę współczesnego kina. Opowieść o wujku Boonmee... to ostatnia część ogromnego multimedialnego przedsięwzięcia reżysera pod nazwą Primitive Project stworzonego na zamówienie galerii Haus der Kunst w Monachium. Oprócz Wujka Boonmee... składają się na niego dwa filmy krótkometrażowe oraz przestrzenna instalacja.

Film od dziś w kinie Forum. Sprawdź repertuar białostockich kin.
andy