Sport

Wróć

W centrum miasta znów pojawią się gwiazdy

2022-05-16 16:34:57
Za kilka dni Rynek Kościuszki ponownie przeobrazi się w lekkoatletyczny stadion. Przed nami bowiem 4. edycja Mityngu Gwiazd.
Maj to miesiąc wyjątkowych emocji

Dopiero co w stolicy Podlasia zakończył się 9. PKO Białystok Półmaraton. Było kolorowo, było radośnie i widowiskowo, ale czasu na odpoczynek od sportowych emocji nie będzie. W przyszły weekend (21-22.05) zorganizowany zostanie bowiem 41. Rajd Podlaski, a ponadto w niedzielne popołudnie, w samym sercu naszego miasta, pojawią się wielkie lekkoatletyczne gwiazdy.

- Już po raz 4. mamy okazję zaprosić wszystkich białostoczan do tego, aby przybyli na Rynek Kościuszki i znów zobaczyli w akcji najlepszych polskich i światowych lekkoatletów w ramach Mityngu Gwiazd. Po raz kolejny będą 3 dyscypliny, czyli skok wzwyż kobiet i mężczyzn, pchnięcie kulą pań i panów oraz skok o tyczce panów, a więc 5 różnych startów - mówi Rafał Rudnicki, zastępca prezydenta Białegostoku.

Największym atutem wydarzenia, które już niebawem odbędzie się na naszych oczach, jest to, że rywalizacja toczy się w bardzo nietypowych warunkach.

- Jeżeli chodzi o polskie gwiazdy, to pojawią się m.in. Piotr Lisek, Michał Haratyk czy Konrad Bukowiecki. Zapraszam wszystkich na te zawody, które wpisały się już w kalendarz imprez lekkoatletycznych nie tylko w Polsce, ale też w Europie i na świecie. Głównie dlatego, że ta impreza ma niepowtarzalny charakter. Odbywa się w samym centrum miasta, w jego reprezentacyjnym miejscu. Jak popatrzymy na mapę zawodów odbywających się w Europie, to niewiele jest tego typu wydarzeń rozgrywanych nie na stadionie, a w przestrzeni miejskiej - dodaje Rafał Rudnicki.

Start o 14.30

W 2021 r. uczestników zmagań zaskoczyło oberwanie chmury, przez co impreza na jakiś czas musiała zostać przerwana. Jaka pogoda czeka nas tym razem? Zdaniem organizatorów nie ma to kompletnie żadnego znaczenia, bo mieszkańcom Białegostoku nie są straszne żadne warunki atmosferyczne.

- Pierwsze 3 edycje Mityngu Gwiazd pokazały, że nieistotne jak duże trybuny się wybuduje, to i tak zawsze będą one pełne. Białostoczanie pokazali, że kochają królową sportu, a co mnie najbardziej urzekło, to sytuacja z ubiegłego roku. Na jeden temat nie mamy wpływu. Chodzi tu o pogodę. Nawet ulewa nie spowodowała, że trybuny opustoszały - oznajmia Marcin Rosengarten, dyrektor sportowy wydarzenia.

Na białostockiej ziemi pojawią się medaliści olimpijscy, mistrzostw świata i Europy. Szykują się też ważne powroty.

- Zwycięzcy i zawodnicy, którzy osiągają tutaj dobre wyniki, wracają. Tak jest np. w tyczce. Amerykanin Matt Ludwig, który startował w tamtym roku w Białymstoku po raz pierwszy, osiągnął i rekord życiowy, i rekord mityngu. W zapadających ciemnościach skoczył 5,80 m i mówi, że nie wyobraża sobie, by mogło go tutaj zabraknąć, dlatego specjalnie ze Stanów Zjednoczonych przyleci, by wystartować na imprezie w stolicy Podlasia. Podobnie jest z Filipem Mihaljeviciem. Chorwat także wraca i właśnie w Białymstoku rozpoczyna swe starty w sezonie letnim - dopowiada Marcin Rosengarten.

Ciekawie zapowiada się m.in. konkurs pchnięcia kulą mężczyzn. Michał Haratyk ma bowiem już dość dominacji zagranicznych zawodników.

- Mam nadzieję, że uda się nam przełamać i ten konkurs pchnięcia kulą zwyciężyć. Przed nami już 4. edycja zawodów, a my, czyli Polacy, jeszcze tego mityngu nie wygraliśmy - oznajmia utytułowany kulomiot.

Mityng rozpocznie się w niedzielę (22.05) o godz. 14.30 i potrwa nieco ponad 120 minut. Transmisję z zawodów przeprowadzi stacja TVP Sport.
Rafał Żuk
rafal.zuk@bialystokonline.pl