Aktualności

Wróć

W Białymstoku mamy nowe standardy... przynajmniej w urbanistyce

2018-12-11 08:33:47
Standardy urbanistyczne zostały przyjęte przez radę miasta. Dzięki tym zapisom inwestorzy, którzy będą chcieli skorzystać ze specustawy mieszkaniowej, będą musieli dostosować się do ścisłych wymogów.
Dawid Gromadzki/ UM Białystok
Bez większej dyskusji i tylko z jedną poprawką, w stosunku 18 za, 9 wstrzymujących się, zostały przyjęte przez radę miasta standardy urbanistyczne dla Białegostoku. Określają one zasady, na których można budować w stolicy województwa podlaskiego mieszkaniówkę, jeśli chce się ją postawić w oparciu o specustawę mieszkaniową przyjętą w tym roku przez parlament. Przez wielu uznaną za prezent dla deweloperów i nazwaną lex deweloper.

Tolerancja mniejsza o połowę

W ustawie widnieją zapisy pozwalające na budowę, w miastach powyżej 100 tys. mieszkańców, 14-kondygnacyjnych budynków czy na oddalenie inwestycji mieszkaniowej od najbliższego przystanku o 500 metrów. Jej twórcy pozostawili jednak furtkę dla samorządów i pozwolili im na dostosowanie założeń do lokalnych standardów, które jednak nie mogą różnić się o więcej niż 50% od pierwotnych.

W Białymstoku postanowiono z tego skorzystać i wprowadzono zapisy, w których m.in. ograniczono wspomnianą wysokość do 7 kondygnacji, chyba że w promieniu 250 m, stoi już wyższy budynek – wówczas można równać do niego. Poza tym odległość od najbliższego przystanku w centrum nie może być większa niż 300 m, a od szkoły i przedszkola większa niż 750 m.

Wspominana poprawka to zapowiadany przez Koalicję Obywatelską zapis dotyczący ilości parkingów. W centrum miasta ich liczba ma być utrzymana na poziomie 1,3 miejsca na lokal, w tzw. II strefie - 1,5 miejsca, a na obrzeżach - 1,6 miejsca. Jest to zdecydowanie podwyższenie nawet w stosunku do uchwały przygotowanej przez magistrat. W niej bowiem widniało, że w centrum na 1 mieszkanie ma przypadać 1 miejsce, w kolejnej strefie - 1,1 miejsca, a na obrzeżach - 1,2 miejsca.

Szybciej albo wygodniej

Oczywiście każdy zainteresowany budowaniem inwestor nie musi się do tych standardów stosować, jeśli postanowi budować w oparciu o plany zagospodarowania przestrzennego lub przynajmniej warunki zabudowy. Wówczas przykładowo ilość miejsc parkingowych może być mniejsza, ale mniejsza może być też ustalona w danym miejscu wysokość budynków. Poza tym sam proces budowania na tych zasadach wydłuża okres uzyskiwania niezbędnych pozwoleń.

Specustawa powstała bowiem z zamiarem zdecydowanego skrócenia tego procesu – nawet do jednego roku, została stworzona z myślą o rządowym programie Mieszkanie plus, który póki co jest bardzo powoli realizowany. Żeby osiągnąć pożądany efekt, skrócono np. czas konsultacji społecznych do 21 dni, co bardzo ogranicza możliwość oprotestowania przez mieszkańców sąsiednich działek niekorzystnych planów inwestorów. Zabezpieczeniem dla ich interesów mają być właśnie standardy urbanizacyjne.
Mateusz Nowowiejski
mateusz.nowowiejski@bialystokonline.pl