Zdrowie

Wróć

Uwaga na choroby nerek. Problem po raz kolejny poruszają specjaliści

2017-05-17 11:29:10
Ok. 95% pacjentów nie zdaje sobie sprawy z tego, że ma dolegliwości związane ze schorzeniem nerek. Wiedza i profilaktyka są w tym przypadku bardzo ważne, bo tylko one mogą pomóc nam uchronić się przed negatywną diagnozą.
pixabay.com
W środę (17.05) do Białegostoku przyjechało kilkuset lekarzy (również z Czech, Izraela, Niemiec, Włoch i Wielkiej Brytanii) zajmujących się leczeniem chorób nerek. Wszystko z powodu XXIII Konferencji Naukowo-Szkoleniowej Polskiego Towarzystwa Nefrologicznego, która potrwa w stolicy Podlasia do piątku (19.05).

Zaplanowano także Bieg Nefrologów na 5 km, który jest już tradycją tych spotkań - trzeci z kolei odbędzie się w tajemniczych zakątkach Parku Zwierzynieckiego.

Warto wiedzieć, że około 4,5 mln Polaków cierpi na choroby nerek. Znaczna część tych pacjentów nie zdaje sobie sprawy ze swojego schorzenia. Ze statystyk wynika, że około 80 tys. pacjentów rocznie umiera przedwcześnie z nierozpoznaną chorobą nerek. Nawet 90% uszkodzenie nerek nie daje wyraźnych objawów chorobowych, a zatrzymanie postępów choroby na tym etapie jest już niemożliwe.

Jedyną metodą leczenia zaawansowanej choroby jest leczenie nerkozastępcze – dializoterapia otrzewnowa, hemodializa i przeszczepienie narządu. W Polsce w 281 stacjach dializ leczonych hemodializami jest prawie 20 tys. osób (50 na 100 tys. mieszkańców). Nieco gorzej na tym tle wygląda woj. podlaskie, gdzie hemodializy wykonuje się u 420 pacjentów (35 na 100 tys. mieszkańców) w 9 ośrodkach.

Dializę otrzewnową, nazywaną też dializą domową, stosuje się u 952 pacjentów w Polsce (2,5 na 100 tys. mieszkańców), a w Podlaskiem - u 51 chorych (4,3 na 100 tys. mieszkańców). Szacuje się, że w każdym roku 4 tys. Polaków włączanych jest do programu dializ. I tu istotna wiadomość - leczenie nerkozastępcze jest finansowane ze środków Narodowego Funduszu Zdrowia i bezpłatne dla pacjentów.

Aktualnie najpoważniejszym wyzwaniem stojącym przed lekarzami jest problem wczesnego wykrywania chorób nerek, który pozwala na zatrzymanie postępów schorzenia, a tym samym uniknięcie lub znaczne opóźnienie konieczności leczenia nerkozastępczego. Ok. 95% pacjentów nie zdaje sobie sprawy ze swojej choroby, a proste badanie krwi i moczu zlecone przez lekarza rodzinnego, pomogłoby we wczesnym rozpoznaniu oraz wdrożeniu właściwego leczenia. I to rzecz, o której warto pamiętać.
Dorota Mariańska
dorota.marianska@bialystokonline.pl