Aktualności

Wróć

Uniwersytet nie zamierza sprzedawać działki deweloperom. Choć radni myślą inaczej

2016-11-14 13:13:10
Na Komisji Zagospodarowania Przestrzennego pojawiła się ze strony radnych sugestia, że Uniwersytet w Białymstoku chce sprzedać część terenu, który miał być przeznaczony pod kampus. Uczelnia zaprzecza tym doniesieniom.
Grzegorz Chuczun
Uniwersytet w Białymstoku wykupił od miasta teren pod budowę kampusu przy ul. Ciołkowskiego w 2008 r. Samorząd oddał działkę o powierzchni 30 ha za 5% jej wartości. Docelowo powstać mają tu siedziby większości uczelnianych wydziałów, biblioteka, w dalszej perspektywie może też akademiki.

W 2014 r. do użytku oddano pierwszą część kampusu, w której mieszczą się obecnie wydziały fizyki, matematyczno-informatyczny oraz biologiczno-chemiczny. Działa też Uniwersyteckie Centrum Kultury. W kolejnym etapie powstać ma biblioteka uniwersytecka i obserwatorium astronomiczne.

- Najbliższe inwestycje na terenie naszego miasteczka akademickiego to budowa siedziby biblioteki uniwersyteckiej oraz obserwatorium wraz z planetarium - mówi Katarzyna Dziedzik, rzecznik UwB. - Mamy na to zabezpieczone środki. Jesteśmy na etapie przygotowawczym do prac projektowych.

Na ostatniej Komisji Zagospodarowania Przestrzennego Rady Miasta padła jednak sugestia, że uczelnia przymierza się do sprzedaży deweloperom części działki, która miała być przeznaczona pod budowę kampusu. Miałoby się to stać w 2018 r. Wówczas kończy się dziesięcioletni okres, podczas którego Uniwersytet musi dopłacić miastu pozostałe 95% wartości nieruchomości, jeśli zechce ją sprzedać.

- To zaskakujące i zdumiewające supozycje. Władze uczelni nie mają żadnych planów dotyczących sprzedaży tego terenu – mówi Katarzyna Dziedzik.

Nie wiadomo jednak, kiedy powstaną na tym terenie kolejne budynki, prócz biblioteki i obserwatorium, ponieważ uczelnia środki na ich stworzenie pozyskuje ze sprzedania swoich nieruchomości. Jakiś czas temu UwB zbył choćby gmach biblioteki przy ul. Skłodowskiej-Curie wraz z budynkiem rektoratu, za co otrzymało 25 mln zł. Z czasem sprzedane mają zostać budynek wydziału chemii przy ul. Składowej czy Dom Partii znajdujący się przy placu Uniwersyteckim.

Zresztą, mimo przypuszczeń radnych, znalezienie chętnego na ziemię przy ul. Ciołkowskiego nie byłoby łatwe, ponieważ uchwalono tam plan zagospodarowania przestrzennego, który jasno mówi, co może się tam znajdować, a o jego zmianie nie może zdecydować nikt inny niż Rada Miasta.
Mateusz Nowowiejski
mateusz.nowowiejski@bialystokonline.pl