Aktualności

Wróć

Tych dni zapomnieć nie można - 98-letni powstaniec zaprasza na koncert patriotyczny

2017-07-28 15:29:46
Zbliża się rocznica wybuchu powstania warszawskiego. W tym roku Białystok chce zaangażować w upamiętnienie tych wydarzeń więcej mieszkańców miasta.
Justyna Fiedoruk
Niegdyś naturalne było, że żołnierze śpiewali nie tylko maszerując do boju, ale też podczas wykonywania zwykłych codziennych czynności.

- Właśnie tego śpiewu mi dziś brakuje. Już jakiś czas temu z jednym pułkownikiem zastanawialiśmy się: dlaczego dzisiejsze wojsko nie śpiewa? - dziwi się 98-letni Mieczysław Wroczyński, jeden z ostatnich żyjących dziś powstańców warszawskich.

Wojska do śpiewu zmusić nie można, jednak mieszkańcy miasta będą mieli okazję zaśpiewać wspólnie z panem Mieczysławem. Z okazji 73. rocznicy wybuchu powstania warszawskiego w Białymstoku organizowany jest koncert patriotyczny. To doskonała okazja do wspólnego upamiętnienia tych ważnych dla Polski wydarzeń. Na scenie, na której obecnie występują zespoły w ramach Podlaskiej Oktawy Kultur, w poniedziałek (31.07) o godz. 18.00 pojawią się harcerze i artyści, którzy wraz z białostoczanami będą wspólnie śpiewać najpiękniejsze pieśni, które niegdyś zagrzewały do boju powstańców.

- Chcemy zachęcić wszystkich do udziału w koncercie, bez względu na wiek. Każdy, kto przyjdzie w poniedziałek na Rynek Kościuszki, będzie mógł wspólnie upamiętnić ten zryw niepodległościowy - mówi radny PiS Marek Chojnowski.

A jest co upamiętniać

- Z pewnością postaram się być na tym koncercie, jednak dużo zależy od mojego zdrowia. Zachęcam absolutnie wszystkich do tego, by przyjść. Bardzo będę się cieszył jeśli zbierze się więcej osób. Uważam, że powinniśmy kultywować te wydarzenia, które były i bardzo tragiczne, i bardzo wzniosłe zarazem - mówi Wroczyński.

Powstaniec wspomina, jak wiele przeżył w trakcie zrywu i po nim. Dzień wybuchu powstania wspomina ze łzami w oczach. Nikt nie spodziewał się, że walka potrwa tak długo i przyniesie tyle strat dla Polaków i Polski.

- Poszliśmy odwiedzić kolegów na Woli. Tam zastały nas pierwsze strzały powstania. Mało żeśmy tam nie zginęli, bośmy się dostali między obie walczące strony. Udało nam się przetrwać w wielkim strachu pierwszy dzień - wspomina pan Mieczysław. - Rano przebito w piwnicach przejście na ul. Ogrodową i ja z kolegą wyszedłem. A tam niebywała radość. Po latach niewoli - Polska. Polskie chorągwie... Niektórzy żołnierze w polskich mundurach, które gdzieś przechowali podczas okupacji. Olbrzymi entuzjazm ludzi. Ten dzień był dla mnie najwspanialszy - dodaje.

Dumni Polacy

Polacy dzielnie stawiali czoła i walczyli w obronie ojczyzny. Niestety, wielu zginęło podczas walk. Część z nich znalazła się w niewoli.

- Nie straciliśmy ducha nawet jak nastąpiła kapitulacja - cieszy się Wroczyński. - Niemcy byli zaskoczeni, jeden z nich powiedział nawet dumni Polacy - dodaje.

Białostoccy harcerze rozdawali w piątek (28.07) zaproszenia dla mieszkańców miasta na koncert. W trakcie imprezy będą rozdawane śpiewniki, by wszyscy mogli wspólnie swoim śpiewem upamiętnić wydarzenia sprzed lat (zobacz też: Będą śpiewniki i patriotyczny koncert. Zbliża się rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego).

Z kolei we wtorek (1.08) o godz. 17.00 - pod Pomnikiem Armii Krajowej przy ul. Jana Kilińskiego - zaplanowano uroczyste złożenie kwiatów. Jak co roku, w całym mieście rozlegnie się dźwięk syren przypominający o powstaniu warszawskim.

Sprawdź: Pamiętamy 44. Mój śpiewnik powstańczy
Justyna Fiedoruk
justyna.f@bialystokonline.pl