Sport

Wróć

Twierdza Białystok gościć będzie Radomiaka. Jak wygląda sytuacja kadrowa Jagi?

2023-09-16 10:36:06
W 8. kolejce PKO Ekstraklasy Duma Podlasia powalczy o 5. zwycięstwo w sezonie. Żółto-Czerwoni mecz z Radomiakiem rozegrają u siebie, czyli na stadionie, na którym Jagiellonia jest niepokonana już od 9 spotkań.
Jagiellonia Białystok
Jest zdrowie i są wzmocnienia - Adrian Siemieniec może czuć komfort

Białostocka Jaga po ostatniej wyjazdowej porażce ze Śląskiem Wrocław (1:2) utraciła fotel lidera, a nawet spadła poza ligowe podium, ale kibice podlaskiej ekipy i tak nie mają na co narzekać. Żółto-Czerwoni w 6 rozegranych meczach zdobyli 12 oczek, co jest wynikiem co najmniej dobrym. Fani Jagiellonii w przyszłość mogą patrzeć wręcz z optymizmem, bo białostoczanie nie tylko solidnie punktują, ale są też zdrowi i wzmocnieni dwoma, nowymi zawodnikami. Podczas przerwy na mecze narodowych reprezentacji do białostockiego klubu dołączyli przecież Aurelien Nguiamba oraz Kristoffer Hansen, dzięki czemu trener Jagi ma jeszcze większe pole manewru. Oczywiście nie należy sądzić, że wymienieni piłkarze zaczną starcie z Radomiakiem w wyjściowym składzie, lecz ich wejście po przerwie jest jak najbardziej prawdopodobne.

- Oczywiście trudno spodziewać się, aby zawodnik przychodząc do nowego klubu, na starcie deklarował, że jest nieprzygotowany i potrzebuje czasu, dlatego bacznie będziemy obserwować tych dwóch nowych piłkarzy. Zobaczymy, jak prezentują się w mikrocyklu. Przed nami jeszcze trzy treningi, więc z pewnością pojawią się jakieś wnioski, które ostatecznie pomogą nam podjąć możliwie najlepszą decyzję. Co mnie bardzo cieszy, to dobra sytuacja kadrowa. Wszyscy bowiem są zdrowi i gotowi do podjęcia rywalizacji o wyjściową jedenastkę - mówił przed pojedynkiem z Radomiakiem Adrian Siemieniec, trener Dumy Podlasia.

Bukmacherzy sugerują remis?

Jagiellonia najbliższą potyczkę o ligowe punkty stoczy przy Słonecznej, a to jest dla białostoczan duży handicap. Żółto-Czerwoni na własnym terenie nie zwykli przegrywać (ostatnia porażka na stadionie miejskim miała miejsce w lutym 2023 r. z Rakowem Częstochowa, czyli 10 meczów temu), ale mimo to gospodarze nie są faworytem zbliżającego się starcia. Zdaniem bukmacherów obie drużyny mają niemal identyczne szanse na zgarnięcie 3 punktów, co patrząc na tabelę i to, gdzie mecz dojdzie do skutku, jest lekkim zaskoczeniem. Oczywiście należy też zaznaczyć, że Radomiak nie jest chłopcem do bicia. To bardzo solidny ligowy średniak, z którym nigdy nie gra się łatwo.

- Radomiak to dobra drużyna, która ma trenera ze swoją wizją i jest ona wyraźna w grze Radomiaka. Nasi niedzielni rywale mają w szeregach jakościowych zawodników i indywidualnie są mocni nie tylko w ataku, ale też w obronie. Większą szalę kładą jednak na atak i ofensywę. Oni są w tym konsekwentni. To może być mecz dwóch drużyn chcących atakować. Mam nadzieję, że to będzie atrakcyjne spotkanie dla kibiców, uwzględniając filozofię drużyn oraz trenerów. Pewnie będą różne momenty w tym spotkaniu, kiedy będziemy atakować, ale kiedy także będziemy zmuszeni do defensywy - twierdzi Adrian Siemieniec.

Jagiellończycy przerwę reprezentacyjną spędzili na intensywnej pracy (był sparing z Turem Bielsk Podlaski wygrany 11:0), ale znalazł się też czas na regenerację.

- Trochę odpoczęliśmy, bo za dobrze wykonaną pracę zawodnikom należało się wolne. Hołduję opinii, że jest czas na uczciwą pracę, ale także na regenerację oraz odpoczynek. Dziś jesteśmy w wirze pracy i nie możemy doczekać się niedzielnego spotkania. Zawodnicy trenują, aby grać. Sami jako trenerzy żartujemy, że mamy fajną pracę, gdyby tylko nie te mecze, ale już mówiąc na poważnie, chcemy szybko przekonać się, czy to, co robimy, zmierza we właściwym kierunku. Co do sparingu, to nie chcę mówić, że coś zmieniło się radykalnie, ale też skłamałbym, gdybym powiedział, że sparing nie miał większego znaczenia. Każdy trening, mecz kontrolny jest dla mnie ważny, z każdego elementu można coś wyciągnąć. Sparing w Bielsku też przeanalizowaliśmy. Były tam elementy, które sprawdzaliśmy, a jakość rywala oraz skala trudności nie miały znaczenia. Chcieliśmy wyciągnąć z tego meczu maksimum i wyciągnęliśmy wnioski, aby do naszej gry wprowadzić kolejny element zaskoczenia. Ostatnio jako drużyna notowaliśmy pozytywną serię, zdobywaliśmy punkty i nasi rywale zmieniali nastawienie, o czym przekonaliśmy się we Wrocławiu. Jako zespół musimy być na to przygotowani, bo nie chcę zmieniać naszej filozofii i dokonywać radykalnych modyfikacji - zaznacza szkoleniowiec białostoczan.

W poprzednim sezonie przy Słonecznej lepsi byli rywale

Potyczka Jagi z Zielonymi, którzy jak do tej pory zgarnęli 10 punktów (3 zwycięstwa, 1 remis, 3 porażki), rozpocznie się w niedzielę o godz. 12.30. Mecz poprowadzi Piotr Lasyk z Bytomia, a jego asystentami mają być Krzysztof Myrmus i Sławomir Kowalewski. Jako sędzia techniczny wystąpi Łukasz Szczech, a za obsługę systemu VAR odpowiadać będą Paweł Pskit i Radosław Siejka.

W dotychczasowej historii Żółto-Czerwoni mierzyli się z Radomiakiem 18 razy. Lepszym bilansem mogą pochwalić się przeciwnicy, bo drużyna, która w niedzielę pełnić będzie rolę gościa, wygrała 6 spotkań, natomiast Jagiellończycy tylko 4. Często padały wyniki remisowe, gdyż takich odnotowano aż 8.

Jeżeli chodzi o ostatnie starcia, te z poprzedniego sezonu, to tu górą także byli zawodnicy z Radomia. Na wyjeździe Jaga zremisowała z Zielonymi 0:0, a u siebie białostoczanie przegrali 1:2.
Rafał Żuk
rafal.zuk@bialystokonline.pl