Sport

Wróć

To będzie mecz na szczycie. Liderująca Jaga zagra we Wrocławiu z 3. w tabeli Śląskiem

2023-09-02 11:36:47
Kibicowsko najlepiej w 7. kolejce PKO Ekstraklasy zapowiada się starcie Legii Warszawa z Widzewem Łódź, ale pod względem sportowym hitem powinien być pojedynek Śląska Wrocław z Jagiellonią Białystok.
Kamil Timoszuk/jagiellonia.net
Rywal będzie zmęczony?

Duma Podlasia wygrała 4 spotkania z rzędu, co jest pierwszą taką passą od lata 2018 r. Żółto-Czerwoni świetną serię mogą jeszcze przedłużyć. By tak się stało, Jagiellończycy muszą pokonać w niedzielę (3.09) Śląsk Wrocław.

- Fajnie jest być liderem, ale wiemy, ile trzeba było włożyć pracy, aby to osiągnąć. Jednocześnie wiemy, że trzeba pracować jeszcze ciężej, aby ta pozycja nie była tylko incydentalnym zdarzeniem. Spokojnie do tego podchodzimy, dalej robimy swoje, nic nie zmienia się w naszych założeniach, poza tym, że pracujemy jeszcze mocniej i ciężej niż do tej pory. Trzeba oddać Śląskowi, że to dobrze zorganizowana drużyna. Świadczą o tym statystyki, ale także ogólny obraz. Wrocławianie poprawili organizację w grze obronnej, mówimy o drużynie zdyscyplinowanej taktyczne. Z naszego punktu widzenia nic jednak się nie zmienia. Oczywiście, zwracamy uwagę na ich organizację gry, być może uwypuklimy pewne detale - mówi Adrian Siemieniec, trener Dumy Podlasia.

Warto podkreślić, że w momencie, gdy Jaga odbywała zwykłe jednostki treningowe, najbliższy przeciwnik białostockiego zespołu musiał walczyć w Szczecinie o ligowe punkty. W środę (30.08) Śląsk rozegrał bowiem zaległy mecz z Pogonią. Czy zatem Jagiellonia może liczyć na zmęczenie w obozie rywala?

- Jesteśmy na początku sezonu i mówimy o profesjonalnym sporcie. Jedna taka sytuacja, w której drużyna rozgrywa mecz w środku tygodnia, nie powinna mieć wpływu na jej dyspozycję. Oczywiście wyglądałoby to inaczej, gdyby Śląsk od miesiąca rozgrywał spotkania co 3 dni. Nie sądzę, aby środowy mecz w Szczecinie miał duży wpływ, chociaż jakiś wpływ może mieć. My jednak o tym nie myślimy, chcemy przywieźć 3 punkty do Białegostoku. Czeka nas trudne zadanie, Śląsk wygrał 3 mecze z rzędu, wyglądają dobrze jako drużyna, my jednak mamy swoje cele oraz ambicje i nikt nie może nam zabronić, abyśmy pokazali się z dobrej strony i zwyciężyli w niedzielę - zaznacza opiekun Żółto-Czerwonych.

Hit niemal w samo południe

Starcie Śląska z Jagą będzie hitem najbliższej serii zmagań, gdyż oba kluby znajdują się na ligowym podium. W poprzednim sezonie potyczki pomiędzy wrocławską drużyną a Dumą Podlasia były interesujące, ale żadna z ekip nie potrafiła przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. Na stadionie Śląska padł wynik 2:2, a spotkanie rozgrywane przy Słonecznej zakończyło się rezultatem 1:1. Jak będzie tym razem? O tym przekonamy się w niedzielę. Cieszy na pewno to, że do starcia ze Śląskiem Jaga przystąpi w niemal najmocniejszym zestawieniu kadrowym.

- Sytuacja kadrowa jest bardzo dobra. Bojan wrócił już do treningów z nami, ale na razie jest powoli wprowadzany, nie uczestniczy jeszcze we wszystkich zajęciach, powoli go indywidualizujemy, jednak jest z nami, co bardzo nas cieszy. W przypadku pozostałych chłopaków, wszyscy są do naszej dyspozycji - poinformował Siemieniec.

Zbliżającą się potyczkę Śląska z Jagą poprowadzi Paweł Malec z Łodzi, a mecz rozpocznie się już o godz. 12.30, czyli jeszcze przed porą obiadową. Czy zatem hit kolejki okaże się dla białostockich fanów smaczną przystawką do udanej niedzieli? A może będzie on ciężkostrawnym daniem, które uniemożliwi dalsze cieszenie się z wolego dnia? Jesus Imaz liczy na to, że żadne nieprzyjemne wydarzenia nie będą miały miejsca i komplet oczek wpadnie na konto Żółto-Czerwonych.

- Ze Śląskiem czeka nas fajny mecz, oni mają 3 wygrane z rzędu, ale my możemy wygrać 5. mecz z rzędu. Jedziemy tam mocni, chcemy to udowodnić, że znajdujemy się w dobrej dyspozycji i pragniemy przywieźć z Wrocławia komplet punktów - mówi snajper Dumy Podlasia.
Rafał Żuk
rafal.zuk@bialystokonline.pl