Aktualności

Wróć

Szaraki i kuropatwy. Podlasie będzie miało nowych mieszkańców

2018-08-01 16:07:52
W naszym regionie zamieszkają szaraki i kuropatwy. Koła łowieckie mają zapewnić im warunki do powrotu na łono natury. Celem jest odbudowa populacji.
pixabay.com
Chodzi o zwiększenie populacji

W środę (1.08) podpisano umowę, na podstawie której realizowany będzie Pilotażowy program odbudowy populacji zwierzyny drobnej w województwie podlaskim na 2018 r.. Do 5 białostockich kół łowieckich (Głuszec, Bór, Las, Knieja, Boruta) trafi 140 zająców szaraków, natomiast do 21 obwodów łowieckich, zgłoszonych przez Zarządu Okręgowy Polskiego Związku Łowieckiego w Łomży, przekazanych zostanie 830 kuropatw.

- W ostatnich 20 latach nastąpił ogromny regres w populacji zwierzyny drobnej - mówi Stefan Krajewski, członek zarządu województwa. - Jest wiele czynników, które miały na to wpływ. Z jednej strony szybko rozwijające się rolnictwo, maszyny, urządzenia, z drugiej strony wzrost ilości zwierzyny drapieżnej. Chcemy przy tym naszym wysokorozwiniętym rolnictwie w woj. podlaskim, zadbać jednak o bioróżnorodność środowiska.

Natomiast mała populacja kuropatw wynika z tego, że pola są czyszczone z traw i zakrzaczeń, więc wraz z nimi znikają również pędraki i muchy, które stanowią pożywnie dla tych ptaków.

Koszt przedsięwzięcia to 100 tys. zł. Za te pieniądze kupione będą zwierzęta i przygotowane siedliska. To pierwszy taki program.

- W zarządzie okręgowym nie polujemy już na zające od 10 lat - podkreśla Jarosław Żukowski, przewodniczący zarządu Okręgowego Polskiego Związku Łowieckiego w Białymstoku. - Wszystkie ptaki drapieżne są szkodnikiem dla zająca, wszystkie są pod ochroną, w związku z tym tutaj nie mamy wpływu.

Zasiedlanie w praktyce

Po ogłoszeniu przetargu, jego rozstrzygnięciu i przywiezieniu zwierząt będą one przetrzymywane od kilku dni do tygodnia w zagrodzie wykonanej z siatki. To czas na adaptację, a jego długość zależy od tego, skąd przyjadą zające i kuropatwy, z sąsiednich regionów, czy z tych bardziej oddalonych. Im dłuższa jest podróż, którą muszą odbyć, tym dłuższy jest czas aklimatyzowania.

W okresie adaptacyjnym zające będą karmione pożywieniem hodowlanym. Później, po rozgrodzeniu bariery, zwierzęta wyjdą, kiedy tylko będą chciały. Najczęściej jest tak, że przez kilka pierwszych dni wracają na noc z powodu przyzwyczajenia do karmy. Z czasem jednak stają się coraz bardziej dzikie.

Zaś zadaniem kół łowieckich będzie obserwowanie, czy zające i kuropatwy przeżyły, ile z nich przetrwało i czy rozmnożyły się.

Zasiedlanie przewidziane jest na drugą połowę września.
Dorota Mariańska
dorota.marianska@bialystokonline.pl