Sport

Wróć

Sukces OFFROAD Białystok w motocrossie

2012-10-25 00:00:00
W miniony weekend trzech białostockich zawodników wybrało się na ostatnią rundę bardzo prestiżowych zawodów motocrossowych cyklu Otwartych Mistrzostw Lubelszczyzny. Zmagania odbyły się na nowym bardzo piaszczystym torze w Karolnie, dlatego nasi szoferzy w składzie Przemysław Klepacki, Paweł Rybiński i Damian Bykowski czuli się jak w domu. Runda w Karolinie jest pierwszym piaszczystym obiektem w okręgu Lubelskim. Tor jest bardzo techniczny i wymagający dużej kondycji.
materiały klubu
Konkurencja? Jak zawsze z całej Polski. Przemysław Klepacki i Paweł Rybiński startujący w klasie C, zaprezentowali świetną postawę. Ostatecznie Przemek skończył zawody na 2 miejscu, niestety Pawłowi zabrakło szczęścia, walka toczyła się na każdym elemencie toru i o każdy cenny metr. Damian Bykowski reprezentujący Team Łukasza Kurowskiego - jednakże na co dzień zawodnik Białostocki OFFROAD, zajął 1 miejsce w swojej klasie, mimo dwóch kiepskich startów i defektów z motocykla.

- Zawody były bardzo udane, jak zawsze świetna atmosfera i doskonała organizacja. Tor był bardzo dobrze przygotowany do treningów jak i do samych startów w niedzielę. W 1 biegu zawodów wystartowałem z dobrej pozycji, jechało mi się bardzo dobrze wynikiem tego byłem drugi, niestety w 2 biegu start nie poszedł mi juz tak dobrze jak w 1 biegu i musiałem wyprzedzać wielu zawodników przez co zameldowałem się na 5 lokacie. Wynikiem zawodów jest bardzo dobre 2 miejsce, z czego jestem bardzo zadowolony - powiedział Przemysław Klepacki.

- Trening poszedł mi znakomicie, bo wykręciłem 1 czasówkę w swojej klasie. W pierwszym biegu mimo słabego startu dojechałem na 3 pozycji zaraz za Przemkiem Klepackim. Drugiego biegu, niestety nie ukończyłem z powodu spektakularnej wywrotki na jednym ze skoków. Pomijając nieukończony drugi bieg zawody mogę uznać za udane - opisuje swój występ Paweł Rybiński.

- W końcu piachy! Jestem zadowolony ze swojego wyniku, jednak zabrakło na torze jeszcze dwóch rywali ze wschodniej granicy - walka wtedy była by ciekawsza. Na tej rundzie starałem się porównać raczej do klasy wyższej i nie wypadłem tak źle. Na treningu czasowym uzyskałem rzecią lokatę w klasie OPEN ze stratą sekundy do lidera. W wyścigu pierwszym na starcie miałem problem z gasnącym motocyklem, jednakże pomimo utrudnień w klasie łączonej wyścig ukończyłem na świetnej czwartej pozycji, mimo wysiadki przez kierownicę na pewnych dołach. Natomiast wyścig drugi to ciągłe problemy z motocyklem, lecz dzięki wypracowanej przewadze na początku wyścigu, mogłem spokojnie dowieść swoje pierwsze miejsce w swojej klasie. Trochę żałuje, że cykl OML się kończy bo są to bardzo fajne zawody, na których można zbierać doświadczenie od najlepszych zawodników w Polsce. Czekam z upragnieniem na kolejny sezon - powiedział Damian Bykowski.
Cezary Maksimczuk
cezary.m@bialystokonline.pl