Sport

Wróć

Stolarczyk po meczu z Widzewem: Byliśmy zbyt czytelni i za mało konkretni w ofensywie

2022-07-23 08:50:06
W 1. kolejce Jaga 2:0 wygrała, w 2. w takim samym rozmiarze Żółto-Czerwoni przegrali. Widzew w piątkowy (22.07) wieczór wypunktował Dumę Podlasia, a pięknym podsumowaniem meczu była cudowna bramka Bartłomieja Pawłowskiego z rzutu wolnego.
Grzegorz Chuczun
Przez 60 minut Jagiellonia wyglądała dobrze. Choć Widzew miał swoje szanse, to jednak częściej atakowali białostoczanie i to oni mieli przy Słonecznej optyczną przewagę. Później gra gospodarzy siadła, co beniaminek skrzętnie wykorzystał.

- Trudno się mówi, kiedy się nie wygrywa. Rezultat jest podsumowaniem tego spotkania, choć mimo to uważam, że oglądaliśmy ciekawe widowisko przy licznie zgromadzonej publiczności. To spotkanie mogło się podobać. Nie brakowało okazji z obu stron. Padła przede wszystkim piękna bramka z rzutu wolnego, takie strzały nie zdarzają się często. Byliśmy zbyt czytelni i za mało konkretni w ofensywie. Widzew zaprezentował się ciekawie. Trudno było nam sobie poradzić z przewagami kreowanymi przez gości. Mimo to tworzyliśmy sytuacje. Trudnym momentem była strata drugiej bramki. Wypada mi pogratulować przeciwnikowi zwycięstwa, ale od początku powtarzałem, że graliśmy z zupełnie innym rywalem niż przed tygodniem. Stworzyliśmy sobie kilka sytuacji, ale zabrakło nam skuteczności i nad tym będziemy pracować w kolejnych tygodniach - powiedział po piątkowym pojedynku Maciej Stolarczyk, trener Jagiellonii.

Głos po ważnym triumfie zabrał również opiekun Widzewa.

- Zacznę od podziękowań dla naszych kibiców, którzy licznie stawili się dziś w Białymstoku i doczekali się po 8 latach 3 punktów w Ekstraklasie. Przepiękne bramki, a przede wszystkim dobra organizacja gry zadecydowały o naszym zwycięstwie. Czuliśmy duży niedosyt po meczu z Pogonią, ale dla nas to dopiero pierwsze punkty, podchodzimy do tego z pokorą. To dopiero początek drogi i kierunku, który obraliśmy i chcemy to konsekwentnie realizować. Teraz jest dobra energia, ale musimy już niebawem skupić się na przygotowaniach do meczu z Lechią Gdańsk. Będzie to pierwsze spotkanie w Ekstraklasie przed naszą widownią po dłuższej przerwie. To, że dziś wygraliśmy, nie znaczy, że zagraliśmy perfekcyjnie, ale uważam, że 3 punkty są zasłużone - oznajmił Janusz Niedźwiedź, trener łódzkiego beniaminka.
Rafał Żuk
rafal.zuk@bialystokonline.pl