Sport

Wróć

Romanczuk i Furman zagrają przeciwko sobie. To pierwsze takie spotkanie od pamiętnej afery

2019-10-26 10:10:57
W niedzielę (27.10) Jagiellonia Białystok zagra na wyjeździe z Wisłą Płock. Mecz ten budzi sporo emocji nie tylko ze względu na to, że oba zespoły znajdują się w czubie tabeli. Smaczkiem jest też rywalizacja Dominika Furmana z Tarasem Romanczukiem.
Michał Kardasz
Afera z banderowcem

Ostatnie spotkanie pomiędzy Jagiellonią a Wisłą Płock - rozegrane w lutym - omawiane było jeszcze długo po ostatnim gwizdku arbitra. Wszystko za sprawą tego, że kapitan Dumy Podlasia - Taras Romanczuk - oznajmił w pomeczowych wypowiedziach, iż Dominik Furman w trakcie boiskowego spięcia nazwał go banderowcem. Wyjaśnianiem sprawy zajął się PZPN, a nawet policja, jednak ostatecznie nie udało się ustalić czy zawodnik Wisły Płock faktycznie dokonał tak haniebnego występku, gdyż żadna z kamer nie uchwyciła zajścia w taki sposób, by dało się usłyszeć, co do Romanczuka powiedział Furman, a i z samego ruchu ust nic istotnego nie można było wywnioskować. Koniec końców piłkarze doszli do porozumienia, wydali nawet wspólne oświadczenie, że sprawa jest zamknięta, jednak pojawiły się głosy, iż było to zachowanie wymuszone przez piłkarski związek.

Ze strefy spadkowej do czuba tabeli

Największym atutem Nafciarzy jest ich doświadczenie. W składzie drużyny znajdują się bowiem m.in. tacy zawodnicy, jak Jakub Rzeźniczak, Jarosław Fojut, Giorgi Merebaszwili, Grzegorz Kuświk, dobrze znany w Białymstoku Piotr Tomasik czy też wspomniany wcześniej Dominik Furman. Początkowo ekipa z Płocka znajdowała się w strefie spadkowej, ale w momencie przyjścia na ławkę trenerską Radosława Sobolewskiego klub ten rozpoczął efektowny marsz w górę tabeli. Ostatnia seria 5 kolejnych ligowych zwycięstw z rzędu sprawiła, że Wisła znalazła się na pozycji wicelidera. Pełniący rolę szkoleniowca wychowanek Jagi w nowym zespole może się poszczycić średnią na poziomie 2,4 pkt na mecz. Po prostu magia.

W Płocku bez Pospisila

Do rywalizacji z wiceliderem Jagiellonia będzie musiała przystąpić bez Martina Pospisila, który w batalii z Cracovią otrzymał czwartą żółtą kartkę w sezonie, co oznacza jeden mecz pauzy. Ireneusz Mamrot nie skorzysta też z kontuzjowanych młodzieżowców w postaci Mikołaja Nawrockiego i Karola Struskiego. Reszta zawodników jest w pełni sił, aczkolwiek kilku Jagiellończyków będzie musiało uważać na przewinienia, by nie podzielić losu Pospisila. Mowa tu o Tarasie Romanczuku, Zoranie Arseniciu, Ivanie Runje i Jakubie Wójcickim. Cała czwórka ma w tej chwili bowiem na koncie po trzy żółtka.

Starcie pomiędzy Wisłą Płock a Jagiellonią Białystok rozpocznie się w niedzielę o godz. 12.30. Mecz ten poprowadzi sędzia Paweł Raczkowski z Warszawy.
Rafał Żuk
rafal.zuk@bialystokonline.pl