Aktualności

Wróć

Program in-vitro w Białymstoku. Radni miejscy nie chcieli go refundować?

2022-10-10 14:18:11
Trwa głosowanie do Budżetu Obywatelskiego 2023. Radna Jowita Chudzik wciąż promuje swój projekt, jakim jest pilotażowy program in-vitro. W poniedziałek (10.10) poprali go lekarze, a także poseł Robert Tyszkiewicz i wiceprezydent Zbigniew Nikitorowicz.
Malwina Witkowska
Białystok był kolebką in-vitro

W Białymstoku 12 listopada 1987 roku urodziła się Magda, pierwsze dziecko w Polsce po pozaustrojowym zapłodnieniu.

- Od tego czasu pracujemy bardzo wytrwale, choć teraz jest widoczne przyhamowanie. Głównie dlatego, że sąsiednie regiony mają refundację, a jedynie Białystok z tych większych miast nie ma. To jest dziwna sytuacja, bo mamy bardzo duży kryzys demograficzny i stwarzanie barier do rodzicielstwa jest troszkę nieetyczne - stwierdził prof. Sławomir Wołczyński, kierownik Klinki Rozrodczości i Endokrynologii Ginekologicznej Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku.

Dr Monika Leśniewska z tej samej klinki od wielu lat pracuje z parami, które borykają się z problemem niepłodności.

- Pamiętajmy, że niepłodność jest chorobą. To nie jest fanaberia ani kaprys naszych pacjentów, oni są bardzo zdyscyplinowani. Potrzebują tylko pomocy, a niestety procedura jest kosztowana. Często nie są w stanie zgromadzić funduszy, zajmuje im to sporo czasu, a czas jest przeciwnikiem, z którym my nie mamy żadnych szans. Kończy się rezerwa jajnikowa, kończy się jakość komórek jajowych, a w momencie, kiedy pacjenci są gotowi, to my nie mamy już szans do leczenia. Często ta procedura jest jedyną realną szansą na to, aby ci pacjenci zostali rodzicami - zaznaczyła dr Leśniewska.

Z kolei zdaniem podlaskiego posła Roberta Tyszkiewicza z klubu Koalicji Obywatelskiej, pilotażowy program in-vitro byłby pierwszym krokiem do pełnowymiarowego programu in-vitro w Białymstoku.

- Nie może być tak, że wybitni specjaliści z naszego regionu głównie pomagają mieszkańcom innych regionów. Pomóżmy białostoczanom wykorzystać talenty, wiedzę, doświadczenie naszych wspaniałych lekarzy. Pierwszy krok jest najtrudniejszy, ale można go zrobić. Sprawmy, aby nasze miasto nie było białą plamą na mapie leczenia niepłodności najnowocześniejszymi metodami. Sprawmy, aby rodziło się więcej dzieci, aby rodziny były szczęśliwsze - mówił poseł.

Rada miejska nie poparłaby programu

Zastępca prezydenta miasta Białegostoku Zbigniew Nikitorowicz również poprał projekt radnej.

- Głęboko wierzę, że za rok będzie program in-vitro refundowany w ramach NFZ, lecz teraz białostoczanie mają głos i mogą uruchomić w naszym mieście program pilotażowy, jeżeli zbierze on dostateczną liczbę głosów. To jest smutna rzeczywistość, że pary, które mają problem z zajściem w ciążę, nie mogą skorzystać z najlepszej metody, która 35 lat temu narodziła się tutaj, w Białymstoku - podkreślił wiceprezydent.

Warto zaznaczyć, że miasto mogło wcześniej taki program wdrożyć. Jednak na taki ruch się nie zdecydowano. Dlaczego?

- Żeby uchwalić taki program, potrzebna jest uchwała Rady Miasta, a nie ma takiej większości, więc nie było sensu składanie uchwały, jeżeli po sondażowych rozmowach wyszło, że radni nie poprą tego pomysłu - poinformował wiceprezydent. - Jest mi z tego powodu przykro, ale takie są poglądy.

Ciekawy jest fakt, że to Koalicja Obywatelska ma większość w białostockiej radzie miejskiej, w związku z tym są w klubie radni, którzy nie chcieliby, aby białostoczanie mogli korzystać z refundacji. Ponadto inne miasta w Polsce pilotażowe programy in-vitro wprowadziły poprzez uchwały, a nie jak próbuje Białystok poprzez budżet obywatelski.

Nikitorowicz liczy, że jeśli pilotażowy program in-vitro uzyska wystarczającą liczbę głosów oraz zostanie zrealizowany w ramach budżetu obywatelskiego, to radni, którzy są przeciwni, być może zmienią poglądy. Jeśli tak się nie stanie, Jowita Chudzik deklaruje, że co roku będzie ten projekt zgłaszać do budżetu obywatelskiego.

Dofinansowanie dla 8 par

Projekt obejmuje dofinansowanie w wysokości 5 tys. zł do jednej procedury zapłodnienia, koszt ewentualnych dalszych procedur będzie już ponoszony przez pacjentów. Ogółem kwota 40 tys. zł pozwoli na skorzystanie z programu 8 białostockim parom. Szczegóły: Radna chce pomóc bezdzietnym parom. Proponuje dofinansowanie do in vitro.

Na Budżet Obywatelski 2023 głosować można głosować do 17 października. Kartę w wersji elektronicznej lub papierowej można wypełnić tylko raz, wybierając maksymalnie 4 projekty ze wszystkich zakwalifikowanych do głosowania. Wyniki głosowania poznamy do 31 października. Na jakie inne projekty można głosować? Sprawdź: listę 180 projektów.
Malwina Witkowska
malwina.witkowska@bialystokonline.pl