Aktualności

Wróć

Prezydent przesadził, ale chociaż szpital ma się dobrze

2017-01-10 08:17:22
Tadeusz Truskolaski w odpowiedzi na interpelację radnych PiS zauważył, że nieuchwalenie przez nich budżetu w grudniu może mieć konsekwencje dla szpitala miejskiego. Pomylił się, ale dlatego, że placówka jest w coraz lepszej kondycji finansowej.
UM Białystok
Radni z klubu PiS złożyli do prezydenta po ostatniej sesji interpelację z pytaniami odnośnie budżetu na 2017 r. Swoją obszerną odpowiedź Tadeusz Truskolaski zakończył w dość niepokojący sposób.

Informuje jednocześnie, iż kolejny skutkiem nie uchwalenia budżetu Miasta Białegostoku na 2017 r. w miesiącu grudniu 2016 r. jest brak możliwości udzielenia poręczenia kredytu obrotowego lub pożyczki dla Samodzielnego Szpitala Miejskiego. W dalszej konsekwencji spowoduje to trudności w wypłacie wynagrodzeń i należnych składek na ubezpieczenie społeczne pracownikom szpitala – czytamy w odpowiedzi na interpelację.

Miało chodzić dokładnie o wypłaty wynagrodzeń za styczeń. Szpital co roku brał kredyt obrotowy w wysokości 300 tys. zł, który jest zabezpieczeniem na awaryjne sytuacje. Jednak dyrektor szpitala miejskiego Krzysztof Teodoruk mówi, że brak poręczenia w tym roku nie rodzi żadnych problemów.

- Wypłatami zajmuje się NFZ, a nie miasto – mówi dyrektor Teodoruk. - Brak poręczenia kredytu nie jest dla nas problemem.

Skąd więc ten fałszywy alarm podniesiony przez prezydenta? Okazuje się, że procedura, która w ubiegłych latach była standardem, w tym nie jest niezbędna, ponieważ szpital ma coraz lepszą sytuację finansową.

- W poprzednich latach udzielaliśmy poręczenia kredytu, żeby szpital mógł wypłacić pensję, ale okazuje się, że nie musimy już tego z prozaicznego powodu – placówka sobie świetnie radzi finansowo – tłumaczy prezydent Truskolaski.

Prezydent Truskolaski stracił więc argument w sporze z radnymi PiS-u, ale chyba i tak wszystkich powinno cieszyć, że białostocki szpital miejski dobrze sobie radzi.
Mateusz Nowowiejski
mateusz.nowowiejski@bialystokonline.pl