Aktualności

Wróć

Popularna aplikacja zaczyna działać w Białymstoku

2019-03-04 07:16:35
Już od czwartku, 7 marca, mieszkańcy Białegostoku będą mogli poruszać się po mieście, zamawiając przejazd przez aplikację Taxify.
pixabay.com
Taxify to wywodząca się z Estonii aplikacja, która działa w Polsce od 2016 r. Dotychczas korzystali z niej mieszkańcy 9 miast, m.in. Łodzi, Bydgoszczy czy Lublina. Oferuje ona po prostu możliwość zamówienia przejazdu. Aby zamówić przejazd, należy na smartfonie zainstalować aplikację Taxify. Pasażer informowany jest o tym, ile dokładnie będzie on kosztować, może zobaczyć imię kierowcy oraz markę i numer rejestracyjny samochodu. Wysokość opłaty za transport, jak i czas, w jakim powinien do nas dojechać kierowca Taxify, można poznać również sprawdzając trasę w Google Maps.

Wszystkie dane przejazdu, takie jak dokładna trasa czy informacje o kierowcy i samochodzie, rejestrowane są w aplikacji, co ma zwiększać bezpieczeństwo pasażerów. Ci mogą ocenić przejazd, informując innych, czy są zadowoleni z usługi.

- Misją Taxify od chwili powstania jest ułatwianie ludziom poruszania się po mieście szybko, komfortowo i tanio. Chcielibyśmy, aby w Polsce możliwość zamawiania przejazdu przez Taxify do końca tego roku była dostępna w większości dużych i średniej wielkości miast. Rosnąca popularność tego rozwiązania w miastach, w których aplikacja jest obecna już od jakiegoś czasu, świadczy o tym, że pasażerowie lubią korzystać z nowych technologii i alternatyw dla tradycyjnych środków transportu – mówi Alex Kartsel, Country Manager Taxify w Polsce.

Nie bez wątpliwości

O tym, że Taxify przymierza się do wejścia na białostocki rynek, pisaliśmy już jakiś czas temu. Jednak wokół tej usługi narosło sporo kontrowersji. W Lublinie, w którym działa ona już od jakiegoś czasu, kierowców tam zatrudnionych spotykają bowiem regularne kontrole Inspekcji Transportu Drogowego i mandaty za brak licencji oraz ważnych badań wymaganych dla osób, które zajmują się przewozem osób.

- Kierowcy powinni mieć zaświadczenia lekarskie i psychologiczne, a także odpowiednią licencję wymaganą Ustawą o transporcie drogowym - mówi Jarosław Lesiuk, p.o. zastępcy naczelnika wydziału inspekcji WITD w Białymstoku - Według naszej oceny Taxify balansuje na granicy prawa, często tę granicę przekraczając.

Przedstawiciele firmy podchodzą z dystansem do tych sytuacji, twierdząc, że nikt do tej pory nie został ostatecznie ukarany.

- Platforma współpracuje z podmiotami, które posiadają licencję na przewóz osób. Z posiadanych przez nas informacji wynika, że wobec niektórych kierowców toczą się postępowania administracyjne, natomiast żaden współpracujący z Taxify kierowca nie został ukarany – mówi Alex Kartsel.

Werbują

Platforma nadal poszukuje kierowców do współpracy. W wymaganiach jednak nie ma informacji o pozwoleniu czy badaniach. Kierowca musi przedstawić komplet swoich dokumentów wraz z zaświadczeniem o niekaralności. Auto do przewożenia pasażerów musi być obowiązkowo 5-drzwiowe, utrzymane w bardzo dobrym stanie technicznym i wizualnym. W celu cotygodniowego rozliczenia kierowcy muszą posiadać własną działalność gospodarczą bądź współpracować z licencjonowanymi partnerami flotowymi.

Żeby zachęcić potencjalnych pracowników, przewidziano bonusy, dzięki którym jeżdżąc zaledwie 10 godzin, będą mogli zarobić nawet 500 zł. Z tym że wspomniane wyżej mandaty mogą opiewać na ok. 12 tys. zł.

Trzeba jednak wiedzieć, że jeśli przewóz odbywa się bez taksometru, to po kontroli ITD funkcjonariusze zgłoszą to do Urzędu Skarbowego, co może również wiązać się z karą - bo osoba świadcząca usługę jest zobowiązana do wystawienia nam paragonu lub faktury, jeśli o nią poprosimy. Bez taksometru tego nie zrobi.

Białystok jest 10, polskim miastem, w którym aplikacja będzie dostępna. Opłata startowa za przejazd wynosi 4 zł, cena za kilometr to 1,30 zł oraz 0,25 gr za minutę.
Mateusz Nowowiejski
mateusz.nowowiejski@bialystokonline.pl