Motoryzacja

Wróć

Ponad połowa Polaków uważa, że można jeździć równocześnie szybko i bezpiecznie

2021-08-11 14:17:40
Z badania Polskiej Izby Ubezpieczeń wynika, że prawie wszyscy kierowcy w kraju są pewni swoich umiejętności prowadzenia pojazdów. Niestety policyjne statystyki mówiąc co innego.
pixabay.com
Nasze drogi do bezpiecznych nie należą

Eksperci z porównywarki ubezpieczeń rankomat.pl przyjrzeli się badaniom PIU, które przedstawiają to, za jakich kierowców uważają się Polacy. Aż 96% naszych rodaków myśli o sobie jako o kierowcy dobrym lub bardzo dobrym, natomiast 91% ankietowanych twierdzi, że zawsze bezbłędnie ocenia sytuację na drodze. Co ciekawe, optymizmu Polaków nie potwierdzają policyjne statystyki dotyczące wypadków. W rankingu najbezpieczniejszych dróg w Europie jesteśmy na szarym końcu obok Rumunii, Litwy, Łotwy i Bułgarii. W 2020 r. najczęstszą przyczyną wypadków było nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu (4 738 wypadków) oraz niedostosowanie prędkości do warunków ruchu (4 685 wypadków).

Widząc powyższe dane, dziwić może zatem to, że aż 55% badanych przez Polską Izbę Ubezpieczeń uważa, że można jeździć równocześnie szybko i bezpiecznie.

Oczywiście sporym problemem jest też jazda pod wpływem alkoholu. W minionym roku z winy kierowców będących na podwójnym gazie doszło do 1 656 wypadków. W porównaniu z 2019 r. zanotowano w takich zdarzeniach wzrost liczby ofiar o 24. Najwięcej wypadków śmiertelnych miało miejsce w piątki (16,7% ogółu, 422 osoby zabite) oraz w soboty (16,4% ogółu, 416 osób zabitych).

Tylko naprawdę dobrzy kierowcy mogą liczyć na tanie OC

Polscy kierowcy wciąż popełniają te same błędy, bazując na wyolbrzymionej świadomości własnych możliwości. 49% kierowców uważa, że przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym o 15 km/h jest bezpieczne, a 66% z nich twierdzi, że przekraczając nakaz o 10 km/h, nadal nie stanowi zagrożenia.

Nic więc zatem dziwnego, że krajowe władze systematycznie główkują nad tym, jak zniechęcić Polaków do brawury za kółkiem. Najnowszy pomysł zakłada m.in. wyższe mandaty i grzywny oraz droższe OC dla tych użytkowników dróg, którzy posiadają na swoim koncie punkty karne.

- Projekt nowelizacji Prawa o ruchu drogowym przewiduje między innymi udostępnienie podmiotom ubezpieczeniowym danych z CEPiK. Stawki ubezpieczeń komunikacyjnych będą dostosowywane do historii wykroczeń kierowcy oraz otrzymanych przez niego punktów karnych - mówi Patrycja Pałka, specjalista do spraw ubezpieczeń komunikacyjnych w rankomat.pl.

Autorzy nowelizacji podkreślają, że takie rozwiązanie praktykowane jest już przez firmy ubezpieczeniowe w USA, Wielkiej Brytanii oraz Irlandii. Należy dodać, że zakład ubezpieczeń po zakończeniu oceny ryzyka będzie miał obowiązek niezwłocznie usunąć dane o punktach karnych kierowcy.
Rafał Żuk
rafal.zuk@bialystokonline.pl