Aktualności

Wróć

Polski wstyd, czyli niepłacenie alimentów. Zobaczmy, jak jest na Podlasiu

2016-04-13 10:33:11
Niepłacenie alimentów jest bardzo dużym problemem w naszym społeczeństwie. Okazuje się, że odsetek rodziców, którzy migają się od tego obowiązku, jest coraz wyższy.
pixabay.com
Państwo wydaje miliardy na alimenty

Szacuje się, że rodzice nie płacą na utrzymanie około miliona swoich dzieci - to praktycznie co dziesiąte dziecko do 25. roku życia (zakładając, że wszystkie niealimentowane dzieci poszły na studia).

Co roku państwo wydaje na świadczenia z Funduszu Alimentacyjnego około 1,5 mld zł.

Z końcem stycznia tego roku zaległości w przypadku niezapłaconych alimentów wzrosły o 0,5 mln zł. W sumie całe zadłużenie alimenciarzy wynosi na chwilę obecną 8,5 mld zł. Dane pochodzą z rejestru BIG InfoMonitor i są przekazywane głównie przez gminy, ale zdarza się, że i osoby prywatne.

Z raportu przygotowanego przez BIG InfoMonitor wynika, że na koniec marca nieodpowiedzialnych opiekunów było 270 tys., czyli o 9 tys. więcej niż zaledwie dwa miesiące wcześniej. Największy przyrost osób zalegających z płatnościami na swoje dziecko jest w Małopolsce i na Śląsku. Spadek odnotowano jedynie w województwie łódzkim. Okazuje się, że najmniej dłużników alimentacyjnych przybyło na Podlasiu.

Średnie zadłużenie wciąż rośnie

Od stycznia do końca marca bieżącego roku średnia wartość zobowiązania, która przypada na jednego alimenciarza, wzrosła aż o 840 zł i aktualnie wynosi 31 774 zł. Na Podlasiu kwota ta jest nieco wyższa i sięga 32 tys. zł. Najlepiej jest w Lubuskiem – średnia zaległość wynosi 27,2 tys. zł.

Najwięcej osób zalegających z płatnościami na swoje dziecko to mężczyźni między 34. a 56. rokiem życia. Rekordzista w niepłaceniu alimentów pochodzi z województwa lubelskiego i jest winny ponad 435 tys. zł. Wyróżnia się też mieszkaniec Podlasia, który mimo że ma dopiero 34 lata, już powinien oddać swojemu potomstwu 328 tys. zł.

Osoby, które nie wywiązują się z zobowiązań na swoje dzieci, są też negatywnie postrzegane przez Polaków. 69% społeczeństwa wypowiada się o nich niepochlebnie, mimo że 44% naszych rodaków osobiście zna taką osobę. Co ciekawe, 70% badanych twierdzi, że większość alimenciarzy celowo nie łoży na wychowanie swojego potomstwa.

Wiele osób, nawet jeśli zna kogoś, kto nie płaci alimentów, to nie reaguje. Z badań wynika, że powodem jest brak na tyle dobrych relacji, by rozmawiać na takie tematy i że to nie jest ich sprawa. Niektórzy przyznają, że się krępowali i nie chcieli takiej osoby obrazić.

Do końca czerwca trwa akcja Odzyskuj alimenty. Każdy może wpisać do rejestru BIG dłużnika alimentacyjnego za 1 zł, czym zwiększy szansę na odzyskanie należności.
Justyna Fiedoruk
justyna.f@bialystokonline.pl