Nauka

Wróć

Poliglota 2012. Dziewczyny lepiej znają języki obce

2012-04-02 00:00:00
Mają kilkanaście lat, a już biegle posługują się co najmniej dwoma językami obcymi. W Społecznym Gimnazjum nr 8 STO przy ul. Fabrycznej rozstrzygnięto konkurs Poliglota 2012.
MASZ- MEDIA
Po raz kolejny nie do pobicia była Katarzyna Gulko z Gimnazjum nr 7 w Białymstoku, która okazała się najlepszą poliglotką w kategorii angielsko -francuskiej, a w kategorii angielsko-niemieckiej zwyciężyła Ewa Mudrewicz z Publicznego Gimnazjum nr 32 w Białymstoku.

Obie finalistki podkreślają, że udział w konkursie dał im przede wszystkim wielką satysfakcję, tym bardziej, że trzeba było wykazać się znajomością dwóch języków. Ewa Mudrewicz uczy się angielskiego od szóstego roku życia, niemieckiego od dziewiątego. Jak podkreśla, sprawia jej to wiele przyjemności.

Znajomość języków daje także wiele możliwości, np. udziału w wymianach - podkreśla laureatka. - Poza tym fajnie jest, kiedy można swobodnie porozumiewać się z ludźmi w ich języku. W przyszłości chciałabym nauczyć się jeszcze języków skandynawskich, a także rozpocząć studia w Niemczech lub Szwajcarii.

Katarzyna Gulko przyznaje, że języki to jej życiowa pasja, a ich nauka sprawia jej prawdziwą frajdę.

Języki obce to nie tylko moje hobby, ale także korzyści - mówi Kasia. - Mogę słuchać wiadomości np. w języku angielskim czy czytać książki w oryginale. Po za tym dzięki językom mogę jeździć na różne wycieczki zagraniczne, np. teraz na wygraną wycieczkę do Francji. Zdaję sobie sprawę, że sama znajomość języków to za mało. Myślę jednak o studiach prawniczych i tam język może mi pomóc.

Konkurs, któremu patronuje m.in. podlaskie Kuratorium Oświaty, już po raz drugi zorganizował Zespół Szkół Społecznych STO przy ul. Fabrycznej w Białymstoku, we współpracy z białostockim oddziałem stowarzyszenia PROF-EUROPE.
Podczas konkursu młodzież sprawdzała swoje umiejętności w dwóch językach: angielskim oraz do wyboru - francuskim lub niemieckim. Konkurs przebiegał w trzech etapach - od eliminacji szkolnych, poprzez zmagania międzyszkolne, po finał, do którego zakwalifikowało się 40 najlepszych poliglotów.

-Ku radości nauczycieli, nauczanie młodzieży języków jest obecnie coraz prostsze - mówi Ewa Tyburczy, organizatorka konkursu. - Jednak mimo wszystko, aby przygotować takie perełki jak w naszym konkursie, obie strony muszą poświęcić bardzo wiele czasu. Osoby które wygrały rzeczywiście interesują się językami. Znają nie tylko dwa języki - bardzo często, gdy ktoś uczy się języka francuskiego to uczy się także innych języków romańskich.

Poziom uczestników konkursu jest z roku na rok coraz wyższy. Rośnie też liczba jego uczestników, w zeszłym roku finalistów było 17, w tym - 40 .
Przychodzą do nas wielokrotni laureaci pojedynczych konkursów językowych, bo tu stają przed większym wyzwaniem - muszą przejść nie tylko część pisemną, jak w konkursach kuratoryjnych, ale też ustną prezentację w dwóch językach - dodaje Ewa Tyburczy . - Rozwój konkursu bardzo nas zaskoczył. W przyszły roku będziemy musieli zmienić regulamin konkursu, by przedsięwzięcie można było sprawnie przeprowadzić logistycznie.

W gronie finalistów Poligloty 2012 znaleźli się także: Gabriela Naumnik - SG nr 4 w Białymstoku - II miejsce w kategorii angielsko-francuskiej, Magdalena Karpiuk - PG nr 2 w Białymstoku - II miejsce w kategorii angielsko-niemieckiej, a III miejsce w kategorii angielsko-niemieckiej zdobyła Eliza Siemaszko z PG nr 32 w Białymstoku, natomiast III miejsce w kategorii angielsko-francuskiej - Joanna Walentynowicz z SG nr 4 w Białymstoku.
MAG