Kultura i Rozrywka

Wróć

Pierwszy dzień Pozytywnych Wibracji. Królowała Ewa Bem [wideo]

2012-07-21 00:00:00
Pierwszy dzień Białystok Pozytywne Wibracje Festival za nami. Na scenie przy pałacu Branickich wystąpili Ewa Szlachcic i Way No Way, !DelaDap, Ewa Bem oraz Dimitri From Paris.
MissionBeauty
Na otwartym od 17.00 dziedzińcu Pałacu Branickich przez pierwsze 2 godziny nie było zbyt wielu amatorów pozytywnych wibracji. Ci, którzy się tam pojawili mogli obejrzeć m.in. krótkometrażowe filmy studentów Szkoły Wajdy. Właściwy festiwal rozpoczęła Ewa Szlachcic i Way No Way - grupa sześciu muzyków pochodzących z Białegostoku, znanych przede wszystkim z show Voice of Poland. Nieco nieśmiały występ polskiej, młodej wokalistki powoli zachęcał uczestników do wchodzenia na teren imprezy, jednak wyraźnie był on tylko rozgrzewką.

Na dobre festiwal rozpoczął się wraz z pojawieniem się na scenie międzynarodowej formacji !DelaDap. Niezwykle energetycznemu liderowi zespołu udało się nawiązać kontakt z publicznością. Zachęcał do wspólnej zabawy po polsku, angielsku i niemiecku. Razem z nim wirowała na scenie, w odrobinę zwariowanym stroju z pasiastymi rajstopami, blond włosa wokalistka Melidna Stoika. Ich pomieszana, skoczna, ale i sentymentalna muzyka - trochę bałkańska, nieco latynoska, ze szczyptą romskiej - rozkręciła festiwal i wielu zachęciła do kręcenia biodrami. Bawiącej się publiczności grupa zagrała dwa utwory na bis.



Publikę dwóch pokoleń można było dostrzec w czasie występu Ewy Bem. Obchodząca w Białymstoku jubileusz 40-lecia swojej pracy artystycznej wokalistka dała naprawdę znakomity koncert. Jak na huczne urodziny przystało wystąpiła w eleganckiej kreacji i śpiewała m.in. o torcie (Tort). Oprócz jej autorskich utworów, wykonała Ktoś mnie pokochał Skaldów. Występ przerwały podziękowania i gratulacje oraz jubileuszowe życzenia wielu dalszych sukcesów składane przez organizatorów festiwalu oraz Związek Artystów Scen Polskich. Wtedy pojawiły się na twarzy piosenkarki spontaniczne łzy wzruszenia. Publika kilkukrotnie kończyła jej występy okrzykami Ewa, Ewa, Ewa. Artystka bez wątpienia królowała na scenie, chyba sama doskonale zdając sobie z tego sprawę, nazywając siebie waszą księżniczką. Wielokrotnie, zadowolona, zwracała się do publiczności. Występ pierwszej damy polskiego jazzu zakończył przebój Podaruj mi trochę słońca. Koncert Ewy Bem był bez wątpienia najmocniejszym punktem pierwszego dnia festiwalu Pozytywne Wibracje.

Na koniec scenę rozgrzewał światowej sławy didżej Dimitri From Paris. Zza konsolety puszczał klubowe rytmy we własnych aranżacjach. Jego występ rozkołysał wielu festiwalowiczów i zachęcił do zabawy w dyskotekowych rytmach. Trudno mu jednak było do atmosfery koncertu. Niemniej był doskonałym zakończeniem pierwszego festiwalowego dnia i wstępu do jam session, na które do klubu Metro mogli wybrać się osoby z biletami festiwalu.

Sobota będzie z pewnością mocniejszą drugą połową Pozytywnych Wibracji. Można się spodziewać, że przyciągnie więcej widzów (w piątek w strefie golden circle było jeszcze miejsce). Zagrają o godz. 19.00 Eskaubei & Funky Flow, Ania Rusowicz, Omar, a festiwal zakończy koncert Angie Stone.

Portal BiałystokOnline objął Pozytywne Wibracje swoim patronatem medialnym.

Więcej:

Białystok Pozytywne Wibracje Festival 2012

Ewelina Sadowska-Dubicka
ewelina.s@bialystokonline.pl)