Kultura i Rozrywka

Wróć

Peszek w Forum. Bez awarii

2009-05-29 00:00:00
Długo trzeba było w Białymstoku czekać na koncert Marii Peszek promujący jej ostatnią płytę. Artystka przyjechała ze swoim projektem Maria Awaria na Dni Sztuki Współczesnej.
Krążek ukazał się we wrześniu zeszłego roku. To druga po Miasto Manii płyta Peszkowej. Pełna erotyki, miłosnych wyznań i hedonistycznej filozofii. Słowne zabawy, przewrotne skojarzenia, zabawa konwencjami i odrobina humoru. Nowa jakość na polskim rynku. Nic dziwnego, że zainteresowanie koncertem było ogromne. Biletów dla wszystkich chętnych nie starczyło. Ci, którzy w koncercie uczestniczyli byli świadkami muzyczno-teatralnego misterium w wykonaniu Peszek z zespołem.

Koncert rozpoczął się mocnym rockowo-punkowym wstępem. Reks, który płynnie przeszedł w Hujawiaka i Czarny worek, jedyna tego wieczora kompozycja z Miasto Manii. Maria wcieliła się w kobietę-boksera. Ze srogą miną, irokezem na głowie i czerwoną opaską owiniętą na pięści dynamicznie podskakiwała. - Graliśmy tu już kiedyś, w tym cudnym mieście - rzuciła ze sceny. Z Miasto Manią gościła na DSW w 2006 roku. Teraz koncert wypełniły utwory z ostatniej płyty Peszek. Znakomity zespół zagrał je w innych niż studyjne aranżacjach. Raz kipiał rockową energią, a raz zachwycał liryzmem. Pojawiły się też inne stylistyki, m.in. reggae i jazz. W Kobietach pistoletach Maria wykonała seksowny taniec z pistoletami zakończony włożeniem ich do ust. W innych utworach chwytała zerwaną na początku taśmę i owijała się nią. Porywał ją szaleńczy taniec. W Misiu rozsypywała konfetti. W pewnym momencie zdjęła spodnie, założyła ogromny pióropusz i przeistoczyła się w indiańskiego wojownika z ciałem wymalowanym na czerwono szminką. Brawurowo odtańczyła Ciało. Był jeszcze tytułowy utwór z płyty. Potem Maria przebrała się w czerwoną, cekinową sukienkę. Przyszła pora na spokojniejsze utwory. Superglue, Rozpuda, Hedonia. Po pierwszym pluszowy miś, z którym artystka wyszła na scenę, wylądował w rękach kogoś z publiki. To nie mógł być koniec. Wszyscy gromkimi brawami domagali się bisów. I były, ale nietypowe. Najpierw Piejo kury piejo Grzegorza z Ciechowa, potem punkowa wersja piosenki (megafon!) z dobranocki o Misiu Uszatku.

Przed nami ostatni weekend Dni Sztuki Współczesnej. Zdominuje go teatr. W piątek duże wydarzenie. Wieczorem ulicami miasta na plac przed Teatrem Dramatycznym przemaszeruje parada przygotowywana przez Teatr KTO. Produkcja przygotowana specjalnie na DSW jest inspirowana obrazem XVI-wiecznego malarza Hansa Baldunga. Natomiast w BTL niezwykły projekt muzyczno-teatralny Stolik pokaże zespół Karbido (godz. 20). Nowością jest Europejska Noc Krótkiego Metrażu z filmami z Niemiec, Rumunii, Bułgarii, Słowacji i Polski (godz. 23-6, kino Forum).

W sobotę powrót do teatru. Teatr KTO wystąpi ze spektaklem Ostatni godzina na podstawie twórczości Lwa Tołstoja. To zapis ostatniej godziny życia rosyjskiego pisarza. Spektakl w Akademii Teatralnej o godz. 19. W kinie Forum Geist, niedokończony dzieło Zygmunta Duczyńskiego, założyciela szczecińskiego Teatru KANA (godz. 20.30). Dwa pozostałe projekty wyjdą w plener. Teatr A PART z Katowic przywiezie Fausta. To trzecia część tryptyku egzystencjonalnego, kolejna po prezentowanych już na festiwalu Feminie i El Nino. W Białymstoku będzie miała swoja polską prapremierę. Miejsce spektaklu to dziedziniec Pałacu Branickich, początek o godz. 22. Godzinę później przeniesiemy się na plac przed BOK, by obejrzeć niezwykłe przedstawienie Stadium Grupy Tańca Współczesnego Politechniki Lubelskiej inspirowane twórczością Magdaleny Abakanowicz.

Niedziela to ostatni dzień festiwalu. Rozpocznie go spektakl oparty na motywach powieści Hanny Krall Król Kier znów na wylocie Studium Teatralnego S/T Piotra Borowskiego (Akademia Teatralna, godz. 17.30). Po spektaklu ok. godz. 19 spotkanie z Borowskim. Na finał Dni dwie teatralne grupy, które po raz pierwszy gościmy na festiwalu. Pierwsza to Komuna Otwock, która przyjedzie ze spektaklem Mill/Maslow uznanym przez miesięcznik Teatr za najlepsze przedstawienie teatru alternatywnego w sezonie 2008. Artyści odwołujący się do tradycji ruchów kontestatorskich XIX-wiecznego anarchizmu, idei społecznego zaangażowania, ekologii i feminizmu wystąpią w kinie Forum o godz. 20.30. Drugi debiutujący na Dniach Sztuki Współczesnej teatr to Łaźnia Nowa z Nowej Huty. Ich Krwawe wesele to magiczny, pełen emocji i poezji spektakl na motywach dramatu Lorci. Scenografia w ptasiej konwencji, ludzie-ptaki i muzyka wykonywana na żywo przez nowohuckich Romów - to wszystko na Rynku Kościuszki o godz. 22.

Festiwal organizuje Białostocki Ośrodek Kultury. Patronuje mu portal Białystok Online.


Kliknij tutaj aby obejrzeć fotoreportaż.
andy