Kultura i Rozrywka

Wróć

Ostatni w tym roku eksponat miesiąca w Muzeum Pamięci Sybiru

2022-12-06 15:25:22
Ostatni w 2022 roku eksponat miesiąca zaprezentowało Muzeum Pamięci Sybiru. W grudniu są to pamiątki rodziny Joczów.
Muzeum Pamięci Sybiru
We wtorek (6.12) Muzeum Pamięci Sybiru pokazało eksponat miesiąca. Są to pamiątki po rodzinie Joczów. Wśród artefaktów znalazł się również akcent świąteczny. W gablocie zobaczyć można ozdoby świąteczne, album z fotografiami i ręczną piłę, z pomocą której – według rodzinnej relacji – Stanisław Jocz wybudował w Bułance domek.

- Moi rodzice, Stanisław i Bronisława, mieszkali w Surkontach, koło Lidy i Radunia. W takim duchu wzrastali: bardzo ważny był Bóg i Ojczyzna. Kiedy przyszła wojna, mama miała 17, a ojciec 18 lat – opowiadał syn Stanisława Jocza. - W 1941 roku Stanisław Jocz dołączył do szeregów Armii Krajowej. 29 czerwca 1946 r. został z tego powodu aresztowany przez Sowietów. Najpierw przez rok i trzy miesiące był przesłuchiwany w Mińsku, w sposób okrutny, torturowany. Nie przyznał się, z czego był dumny do końca życia. Nikogo nie wydał – mówił syn.

Stanisław Jocz został skazany na pięć lat łagrów. Pierwszy etap kary odbywał w obwodzie archangielskim, a od 1951 roku przebywał w Bułance w Kraju Krasnojarskim. Tam miał pozostać na dożywotniej zsyłce.

– W tym czasie jego żona, moja teściowa, borykała się tutaj z władzą radziecką. Kiedy jej mąż został skazany na wieczną zsyłkę, stanęła przed dylematem – opowiedziała Barbara Jocz, synowa Stanisława i Bronisławy. – Pojawiła się możliwość, w ramach łączenia rodzin, dołączenia do męża na to zesłanie. Podjęła ostatecznie decyzję, że zostawia wolność, w której się znajdowała, i wyrusza pociągiem, ze swoim synem. Ze świadomością, że może już nie wrócić na te tereny, na których była, czy też do Polski. To dla nas jako rodziny niesamowity przykład wierności mężowi, przyzwoitości. Mogliśmy potem czerpać z tych wartości – dodała.

W 1954 r. Stanisław został zwolniony z odbywania kary i rodzina Joczów powróciła do Surkontów. Cztery lata później w ramach repatriacji Joczowie przenieśli się ze swoim dobytkiem do Polski. Mieszkali najpierw w Raciborzu, a w 1960 r. przenieśli się do Białegostoku.

Grudniowy eksponat będzie można oglądać do 23 grudnia, a następnie od 3 do 9 stycznia (między 24 grudnia a 2 stycznia Muzeum będzie nieczynne z powodu przerwy technicznej).
Anna Kulikowska
anna.kulikowska@bialystokonline.pl