Sport

Wróć

Oko w oko. Paweł Orpik: Naszym zadaniem jest propagowanie zdrowego trybu życia [WYWIAD]

2013-07-31 00:00:00
Naszym rozmówcą jest dyrektor Białostockiego Ośrodka Sportu i Rekreacji – Paweł Orpik, absolwent studiów magisterskich na kierunku zarządzanie i marketing na Politechnice Białostockiej.
Piotr Tarasewicz
Ostatnio sport i rekreacja przeżywa progres. Coraz więcej ludzi dba o swój wygląd i kondycję. Przekłada się to na liczbę osób odwiedzających obiekty BOSiR?

- Modne staje się zwłaszcza bieganie, jazda na rowerze, ćwiczenia na siłowni, sztuki walki, tańce. Cieszę się z takiego stanu rzeczy, bo dobrze pamiętam, jak na przełomie wieków wychodziłem sobie pobiegać, to byłem traktowany jak zjawisko - szczególnie w obcisłych spodniach treningowych. Takich jak ja – amatorów, a nie osób ćwiczących w klubach – nie spotykało się wielu, tym bardziej w dzień. Ktoś tam truchtał ukradkiem po zmroku. Teraz na niemal każdym kroku można spotkać osoby biegające, jeżdżące dla przyjemności rowerem. To budujące, także z perspektywy Białostockiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, bo naszym zadaniem jest m.in. propagowanie zdrowego trybu życia, na sportowo. Staramy się to realizować poprzez organizację licznych imprez rekreacyjno-sportowych. Wspomnę choćby o bezpłatnych zajęciach zumby, które wprowadziliśmy na plaży na Dojlidach w słoneczne weekendy. Zumba podbija świat i chciałoby się, by tańczyli z nami wszyscy plażowicze. W ostatnią niedzielę było ich ponad 4600, ale wielu patrzy jeszcze na tego typu inicjatywy z dystansu, boi się, czy wstydzi takiej zabawy, sam już nie wiem. Tak, więc wciąż jest dużo pracy nad zmianą tego typu mentalności i na pewno nie poddamy się w wysiłkach. Jeśli ktoś nie potrafi się przełamać do biegania, siłowni - zapraszamy na baseny. W mojej ocenie w wieku dorastania pływanie powinno wręcz być obowiązkowe, jego wpływ na właściwy rozwój dziecka jest nieoceniony. Osoby w różnym wieku i o różnej sprawności fizycznej zachęcam do aqua aerobiku na pływalniach, bardzo popularnego na świecie. Nasi wykwalifikowani instruktorzy dostosowują zajęcia do usportowienia uczestników. Zadowoleni powinni być zarówno początkujący sportowcy, jak i stali bywalcy, dajmy na to siłowni. Dzięki temu, że ćwiczenia odbywają się w wodzie, pozwalają uniknąć kontuzji, są wręcz wskazane dla osób, chcących wrócić szybciej do pełnej sprawności po urazach.

BOSiR oferuje mieszkańcom miasta i okolic szeroką paletę rozrywek rekreacyjnych. Trzy baseny, plaża, stadion lekkoatletyczny, hotel i lodowisko. To spora oferta w porównaniu z innymi miastami w Polsce?

- Bez cienia wątpliwości Białystok jest miastem pro-sportowym, wyróżniającym się w Polsce pod względem pomocy, jakiej udziela klubom, stowarzyszeniom, jednostkom, które oddają się swojej pasji. Stypendia, nagrody pieniężne, dofinansowanie szkoleń, wyjazdów na zawody, udostępnianie obiektów na treningi i organizację imprez... Nie ma w Białymstoku sportowca, który nie korzysta z pomocy miasta, sukcesu bez tej pomocy. Nikt nie zapomina również o amatorach, zwolennikach rekreacji i aktywnego spędzania wolnego czasu. BOSiR został utworzony do wykonywania zadań miasta w tym zakresie i staramy się to czynić jak najlepiej. Myślę, że nikt nie może mieć zastrzeżeń do zarządzania przez nas obiektami miejskimi. Mamy baseny, plażę, stadion lekkoatletyczny, lodowisko – każdy znajdzie w naszej ofercie coś dla siebie, byle tylko miał chęci. Dla ich pobudzenia staramy się rozwijać ofertę usług. Po raz pierwszy w historii swojego istnienia latem zamroziliśmy lodowisko – czymś podobnym w tym momencie mało kto w Polsce może się pochwalić. O bezpłatnych zajęciach zumby na plaży na Dojlidach już wspominałem. Nie dopuszczamy do tego, by wszystkie trzy baseny jednocześnie były zamknięte, chociaż każdy raz do roku wymaga przeprowadzenia prac remontowych, budowlanych. W lipcu czynna była Pływalnia Sportowa przy ul. Włókienniczej, w sierpniu będzie to Pływalnia Rodzinna przy ul. Stromej. Wydłużyliśmy, w porównaniu do poprzedniego lata, pracę basenu do siedmiu dni w tygodniu w godz. 6-22. Organizujemy dodatkowe zajęcia aqua aerobiku, nauki pływania. W związku z tym, że brakuje w mieście, a wręcz nie ma, trawiastych boisk, a piłka nożna jednak cieszy się największą popularnością, wygospodarowaliśmy w obrębie Zespołu Obiektów Sportowych Zwierzyniec plac treningowy, bez najmniejszego uszczerbku – co muszę podkreślić - dla lekkoatletów, korzystających ze stadionu. Naprawdę każdy znajdzie w BOSiR coś dla siebie, byle tylko chciał żyć aktywnie.

Planowane są nowe inwestycje na obiektach?

- Niemal non stop prowadzimy prace remontowe czy inwestycyjne. Przypomnę, że w marcu oddaliśmy do użytku Strefę Relaksu na pływalni przy ul. Włókienniczej, gdzie można skorzystać z licznych saun, groty śnieżnej, jacuzzi, basenu rekreacyjnego, masaży wodnych. W lipcu wyremontowany został basen przy ul. Stromej, a w sierpniu czeka to Pływalnię Sportową przy Włókienniczej, gdzie m.in. zwiększona zostanie liczba szafek w szatni męskiej, która w marcu okazała się niewystarczająca. Latem z trzech pływalni BOSiR najpoważniejsza inwestycja realizowana jest jednak na Pływalni Kameralnej przy ul. Mazowieckiej. Od 1 września na naszych klientów czekać powinna tam wanna z hydromasażem na osiem – dziewięć osób, cztery bicze wodne oraz osiem głowic masujących w niecce basenowej. A przypomnę, że niedawno Pływalnia Kameralna została wzbogacona o saunę suchą na osiem osób wraz z kabiną wrażeń. W międzyczasie przygotowywany jest projekt rozbudowy Pływalni Rodzinnej przy ul. Stromej. Być może w najbliższych latach uda się go zmodernizować i przebudować, ale na rozmowy o tym jest jeszcze za wcześnie. Zielone światło mamy za to do modernizacji Ośrodka Sportów Wodnych Dojlidy, dzięki dofinansowaniu z Unii Europejskiej. Mam nadzieję, że w najbliższych tygodniach podpiszemy umowę z wykonawcą. Na Zwierzyńcu planujemy w tej chwili m.in. wymianę ogrodzenia ośrodka, które sypie się od lat, odnowienie kolejnych pokoi hotelowych, stworzenie tam nowych sal konferencyjnych.

Białostocka Liga Sportu skupia obecnie prawie 3000 uczestników. Amatorzy mogą grać w ligach siatkówki, koszykówki, piłki nożnej i tenisa stołowego. Będą wprowadzane w najbliższym czasie kolejne dyscypliny sportowe?

- Prowadzenie rozgrywek dla 3000 amatorów to ogromny wysiłek organizacyjny. Nie wiem, czy są podobne ligi w kraju... Chcielibyśmy je rozwijać o nowe dyscypliny, cały czas to rozważamy, ale logistycznie w tym momencie nie jesteśmy raczej na to gotowi. Przede wszystkim pragniemy skupić się na ciągłym udoskonalaniu poziomu organizacyjnego Białostockiej Ligi Sportu w dotychczasowym kształcie i dostarczaniu naszym zawodnikom profesjonalnych usług, mimo amatorskiego charakteru rozgrywek.

Jakie imprezy odbędą się w najbliższym czasie na obiektach BOSiR?

- Latem skupiamy się zwłaszcza na plaży na Dojlidach. W weekendy rozgrywana jest Letnia Grand Prix w plażowej siatkówce i piłce nożnej. 4 sierpnia w jej ramach odbędzie się również Elektro Event - akcja edukacyjno-informacyjna Elektro odpowiedzialnych, która pozwoli najmłodszym odkryć, czym jest ochrona środowiska i nauczy, jak postępować z elektroodpadami. 17 sierpnia organizujemy efektowne zawody w kajak polo i siatkówce wodnej. Już teraz chciałbym też zaprosić na Dojlidy na 31 sierpnia do udziału w Eliminacjach Mistrzostw Polski Skuterów Wodnych.
Cezary Maksimczuk
cezary.m@bialystokonline.pl