Aktualności

Wróć

Odbiór odpadów. Była zmowa przetargowa, jest kolejne rozstrzygnięcie

2013-06-07 00:00:00
Krajowa Izba Odwoławcza uznała, że doszło do zmowy przetargowej pomiędzy dwiema białostockimi firmami: Transbud i MPO. Izba nakazała spółce Lech odrzucić ich oferty w przetargu na odbiór odpadów komunalnych od mieszkańców Białegostoku.
Zmowa przetargowa

- To rozstrzygnięcie KIO nie oznacza, że przetarg ma być powtórzony - powiedział na specjalnie zwołanej konferencji prasowej prezydent Tadeusz Truskolaski.

- Nie grozi nam syndrom warszawski - zapewniał również wiceprezes spółki Lech Adam Kamiński wyjaśniając, że KIO nie miała zastrzeżeń co do sposobu przeprowadzenia przetargu, inaczej niż to miało miejsce w stolicy.

Przypomnijmy: najtańsze oferty w przetargu na odbiór odpadów komunalnych od mieszkańców Białegostoku złożyły w sektorach: I - MPO (842 tys. zł), II - Transbud (961 tys.), III - Transbud (1,2 mln), IV - MPO (1,3 mln), V MPO (183 tys.), VI - MPO (1,3 mln). Wówczas został powołany biegły, który ocenił, uwzględniając podlaskie warunki płacowe i minimalne koszty amortyzacji, że odbiór odpadów za te pieniądze nie jest możliwy. Dlatego odrzucono te oferty i wybrano drugie (w przypadku sektora II - trzecie) pod względem ceny. Okazało się, że należały one i tak do Transbudu (w sektorach I, IV i VI) i MPO (sektory II, III i V).

KIO oprócz nakazu wyłączenia z przetargu obu nieuczciwych firm uznała, że nie ma podstaw do odrzucenia oferty w sektorze II. Dlatego od piątkowego poranka komisja ponownie oceniała oferty i wybrała wykonawców, którzy będą odbierać odpady po 1 lipca.

Ostatecznie zadecydowano, że śmieci od białostoczan będzie odbierać w sektorach I (za 1,4 mln zł), II (1,1 mln), III (2 mln) i IV (2,3 mln) konsorcjum Czyścioch z Białegostoku i MPK z Ostrołęki. Z kolei w sektorach V (za 339 tys. zł) i VI (prawie 4 mln zł) zadania te zostaną powierzone białostockiej Astwie.

Według tłumaczeń Kamińskiego, już podczas pierwszego rozstrzygnięcia spółka Lech miała wątpliwości, czy oferenci nie porozumieli się. Nie miała jednak możliwości, by ich wykluczyć z postępowania, bo przepisy mówią, że można to zrobić tylko gdy firmy są powiązane kapitałowo. Takich zależności między MPO i Transbudem nie było, choć między właścicielami firm są bardzo bliskie powiązania personalne.

- Zgłosiliśmy tę sprawę do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów - powiedział Kamiński.

Planowane podpisanie umów z wybranymi w piątek wykonawcami nastąpi około 18 czerwca. Potem rozpocznie się dostawa pojemników na odpady do mieszkańców Białegostoku.

Będzie taniej

Nawet wybór trzecich z kolei ofert zapewnia oszczędności w stosunku do szacowanych kosztów odbioru odpadów. Dlatego prezydent miasta zaproponował obniżenie stawki opłaty o około 10%. Zapewnił, że sprawa ta stanie na najbliższej sesji Rady Miasta.
- Deklarujemy rozmowy z przedstawicielami różnych sił politycznych - komentował Zbigniew Nikitorowicz, szef klubu PO w Radzie Miasta. Jednocześnie oznajmił, że jego klub absolutne nie zgadza się na zmianę metody naliczania opłaty.
- Mieszkańcy w okresie wakacyjnym musieliby jeszcze raz składać deklaracje. Nie dopuścimy, by z Białegostoku zrobić Neapol - mówił.

Jeśli radni przegłosuję pomysł 10-procentowych obniżek właściciele mieszkań o powierzchni do 40 m2 płacili by około 22 zł, od 40 do 80 m2 - 34 zł, a powyżej 80 m2 na 44 zł miesięcznie.
Ewelina Sadowska-Dubicka
ewelina.s@bialystokonline.pl