Kultura i Rozrywka

Wróć

Nowa galeria w Białymstoku

2003-06-24 00:00:00
Postindustrialna hala, wygodne kanapy, grafiki, oleje, akwarele i fotografie na ścianach i pomiędzy drewnianymi kolumnami. W tle muzyka The Prodigy. Tak wygląda nowo otwarta białostocka galeria, gdzie w sobotę odbył się drugi już wernisaż.
Troje słuchaczy Policealnego Studium Fotograficznego w Białymstoku nie miało gdzie wystawiać swoich prac. Stworzyli więc własną galerię - Out of Control. Znajduje się w zabytkowym budynku starej tkalni przy ulicy Częstochowskiej 14/2.

Czy zakładanie nowej galerii w Białymstoku ma sens, skoro na sztukę cały czas brakuje pieniędzy, a jednej z lepszych - Arsenałowi - obcięto ostatnio część budżetu?

- Zdecydowanie tak - mówi Michał Kowalczuk, jeden z założycieli. - Chcieliśmy zorganizować miejsce, w którym mogłyby się wystawiać osoby bez szans na pokazanie swoich prac, np. w Arsenale. Uważamy, że w Białymstoku jest wielu ludzi, którzy zajmują się czymś ciekawym i trzeba ich wyłowić. To właśnie ma umożliwić nasza galeria.

Intrygująca jest jej nazwa - Out of Control, czyli poza kontrolą. Czy prezentowana przez właścicieli galerii sztuka wyłamuje się wszelkiej kontroli?

- Źródło nazwy jest bardziej prozaiczne - tłumaczy Michał Kowalczuk. - To wnętrze było w strasznym stanie i wiele kosztowało nas doprowadzenie go do porządku. Zdrapywaliśmy stare plakaty i zamalowywaliśmy napisy. Jednak w jednym miejscu, na suficie, był napis Out of Control. Nie daliśmy już rady tam sięgnąć i postanowiliśmy go zostawić, stąd nazwa. Myślę jednak, że oddaje ona sens tego, co chcemy tu pokazywać.

Na sobotnim wernisażu można było oglądać prace Michała Kowalczuka, Marcina Miłoszewskiego, Marcina Koska, Aleksandry Ostrowskiej i Ewy Sobieckiej. Galeria Out of Control zaprasza do współpracy wszystkich młodych twórców zajmujących się jakimkolwiek rodzajem sztuki wizualnej. Zainteresowani prezentacją swoich prac szerszemu gronu proszeni są o kontakt pod nr tel. 505 276 496, 505 639 486, lub e-mail: outofcontrol@o2.pl.