Nauka

Wróć

Niż demograficzny uderza w UwB. Wstrzymany nabór na kilka kierunków i masowe zwolnienia

2013-12-12 00:00:00
Uniwersytet w Białymstoku odczuwa skutki niżu demograficznego. Prawdopodobnie od przyszłego roku, z powodu braku kandydatów, zostanie wstrzymany nabór kandydatów m.in. na filologię białoruską.
MC
Tydzień temu (5.12) Rada Wydziału Filologicznego podjęła uchwałę w sprawie zawieszenia rekrutacji na kilku kierunkach i specjalnościach. Wśród nich znajduje się m.in. filologia białoruska (4 specjalności filologii białoruskiej na studiach I stopnia oraz 2 specjalności na studiach II stopnia).

Decyzja ta musi jednak zostać jeszcze zaakceptowana przez Senat UwB.
- Czasowe zawieszenie rekrutacji nie oznaczałoby likwidacji kierunków i specjalności. One nadal pozostawałyby w ofercie edukacyjnej uczelni, a rekrutacja mogłaby zostać w kolejnych latach przywrócona - informuje rzeczniczka uczelni Katarzyna Dziedzik.

Głównym powodem wstrzymania naboru jest utrzymujące się od kilku lat bardzo słabe zainteresowanie tymi kierunkami i specjalnościami. Przykładowo, na wszystkie cztery specjalności filologii białoruskiej I stopnia, na które w tym roku prowadzona była rekrutacja, zarejestrowało się łącznie jedynie 8 kandydatów. Nawet gdyby wszystkie zarejestrowane osoby faktycznie podjęły studia (a zwykle robi to tylko część osób), to zdecydowanie zbyt mało, by studia mogły zostać uruchomione.

80 pracowników UwB straci pracę

Za sprawą niżu demograficznego na białostockim uniwersytecie szykują się także redukcje etatów.
- Zwolnienia na UwB są niestety konieczne. W tym roku bardzo wyraźnie odczuliśmy spadek liczby studentów. Mniej studentów to mniej grup i mniej godzin dydaktycznych. Ale – co w tej sprawie jest kluczowe - to także oznacza mniejszą dotację z budżetu państwa na dydaktykę - mówi Dziedzik.

W tej sytuacji uczelnia nie ma wyboru – musi rozstać się częścią pracowników. Władze UwB szacują, że w najbliższych miesiącach będzie to ok. 80 osób. Będą one w pierwszej kolejności typowane spośród pracowników posiadających już uprawnienia emerytalne, tych zatrudnionych na drugim etacie albo w niepełnym wymiarze.

- Nie będą to zwolnienia duże w skali całej uczelni, bo teraz UwB zatrudnia ok. 1600 osób, ale oczywiście nawet te redukcje są bolesne i będą to często trudne wybory - komentuje rzeczniczka. Dodaje, że teraz władze rektorskie wspólnie z władzami poszczególnych wydziałów analizują szczegółowo zatrudnienie i w oparciu o to będą zapadały decyzje z kim się rozstać.

Zwolnienia będą dotyczyły wszystkich grup pracowników – i tych związanych z dydaktyką, i administracyjnych.
Małgorzata Cichocka
malgorzata.c@bialystokonline.pl