Aktualności

Wróć

Nie idźmy na referendum. Zostańmy w pokoju - burmistrz Supraśla walczy o stanowisko

2016-04-07 18:24:40
Burmistrz Supraśla ustawił bilbordy apelujące do mieszkańców gminy, by zbojkotowali referendum, które ma się odbyć 24 kwietnia. Wówczas ludzie mogą zagłosować, czy chcą odwołania Radosława Dobrowolskiego ze stanowiska.
Nasza Gmina/Facebook
Zbliża się referendum

Burmistrz już wcześniej starał się nie dopuścić do referendum w sprawie odwołania go ze stanowiska. Skierował nawet do Komisarza Wyborczego w Białymstoku skargę, doszukując się uchybień w sprawie decyzji o zwołaniu referendum (więcej: Burmistrz Supraśla walczy o posadę. Chce odwołania referendum).

Wiele osób chce odwołania obecnego burmistrza, który ich zdaniem nie dba o dobro wszystkich mieszkańców. Najwięcej zarzutów mają osoby z miejscowości, które miały należeć do nowej gminy Grabówka, która po licznych sporach i protestach ostatecznie nie powstała.

- Pan burmistrz zapowiadał, że będzie uczciwie i sprawiedliwie. Jednak szybko zmienił zdanie i zaczął nas skłócać. Inwestycje, które miały być sprawiedliwie dla wszystkich, zostały znowu obcięte, a priorytetem stało się tylko uzdrowisko Supraśl. Chcemy odwołać burmistrza dla dobra mieszkańców, lepszego życia i rozwoju terenów wiejskich - mówił Tadeusz Karpowicz, sołtys wsi Grabówka.

Pod wnioskiem dotyczącym odwołania burmistrza podpisało się 1726 osób. Jeśli wszystkie te osoby stawią na referendum, to Dobrowolski będzie musiał pożegnać się ze stanowiskiem (wystarczy, że za zagłosuje 1460 mieszkańców).

Burmistrz zniechęca do głosowania

Od kilku dni w gminie Supraśl pojawiły się bilbordy z podobizną obecnego burmistrza i hasłem: Nie idźmy na referendum. Zostańmy w pokoju. Plakaty pojawiły się w miejscu, gdzie jeszcze niedawno odbywały się protesty odnośnie odwołania podziału gminy.

- To jest już kwestia etyki, jak wykorzystuje się pewne hasła i mieszkańców - twierdzi Piotr Todorczuk, mieszkaniec Grabówki. - Taka jest decyzja burmistrza, a czy przyniesie mu zamierzony efekt czy nie - zobaczymy. Podejrzewam, że może być zupełnie inaczej niż oczekuje. Zrobiona została ankieta, z której wynika, że pan Dobrowolski ma poparcie około 17% mieszkańców, reszta jest za jego odwołaniem. Głosowało ponad 900 osób - dodaje.

Inicjatorzy referendum są przekonani, że ludzie pójdą na referendum i będą chcieli odwołać burmistrza. Spodziewają się licznej frekwencji przede wszystkim osób mieszkających za lasem, czyli tych, którzy chcieli utworzenia nowej gminy Grabówka.
Justyna Fiedoruk
justyna.f@bialystokonline.pl