Aktualności

Wróć

Nie będzie nowego przedszkola na Legionowej. Radni uznali, że nie jest potrzebne, ale...

2018-04-25 09:16:59
Przy Szkole Podstawowej nr 9 w Białymstoku miało powstać nowe przedszkole samorządowe i z obu placówek miał zostać utworzony Zespól Szkolno-Przedszkolny nr 6. Nie dojdzie jednak do tego, ponieważ radni się sprzeciwili temu pomysłowi.
pixabay.com
Za dużo miejsc?

Nie tak dawno w Białymstoku był spory niedobór miejsc w przedszkolach samorządowych. Brakowało ich nawet kilkuset. Dzisiaj ten problem samorząd ma już z głowy, ponieważ w ostatniej rekrutacji miejsc było nawet za dużo (do puli wliczane są placówki prywatne, działające z dofinansowaniem miastem). Co prawda część dzieci nie dostała się w pierwszej rekrutacji, ale tylko do przedszkoli, które ich rodzice zaznaczyli jako te pierwszego wyboru.

Mimo tego miasto chciało utworzyć nowe przedszkole samorządowe. Miało ono powstać przy szkole podstawowej nr 9, przy ul. Legionowej i tworzyć z nią zespół szkolno-przedszkolny. W uzasadnieniu projektu uchwały w tej sprawie można było przeczytać, że pozwoli to rodzicom na posyłanie dzieci do jednej placówki przez cały okres od 3. do 15. roku życia. Decyzja należała jednak do radnych, a ci odpowiedzieli na nie.

- W obecnym momencie w przedszkolach w centrum nie ma problemów z miejscami. W większości placówek są wolne miejsca, po co więc tworzyć kolejne? - pytała Agnieszka Rzeszewska, przewodnicząca komisji edukacji (PiS). - Powinniśmy budować nowe przedszkola na nowo powstających osiedlach, na których jest problem, bo rodzice nie mają w pobliżu placówki.

Chcieli być w porządku

W magistracie decyzją radnych są niejako zaskoczeni, ponieważ ich motywacją było stworzenie buforu bezpieczeństwa, przy którym byłaby pewność, że miejsc nie zabraknie, ponieważ nadal część rodziców posyła dzieci do prywatnych przedszkoli.

- Na pewno nie możemy być zadowoleni z tej decyzji. Chcieliśmy utworzenia tego przedszkola po to, żeby zwiększyć ilość miejsc w placówkach publicznych, żeby mieć pewność, że ich nie zabraknie. Trzeba bowiem pamiętać, że nie wszystkie dzieci uprawnione do pójścia do przedszkola poszły do placówek publicznych. Około 2 tys. dzieci jest w prywatnych podmiotach. Szersza oferta publicznych przedszkoli mogłaby w przyszłości przekonać rodziców do posyłania dzieci właśnie do nich – mówi dyrektor departamentu edukacji w urzędzie miejskim Ewa Mituła.

Padł także zarzut, że tworzenie oddziałów przedszkolnych w tym wypadku było planowane po to, żeby kilku nauczycieli, dla których zabrakłoby miejsca w szkole, miałoby zostać przekwalifikowanych i zatrudnionych właśnie w przedszkolu.

- Dla nas nigdy nie był to argument. Oczywiście dyrektor szkoły nr 9 o tym wspominała na komisji, ale dla nas liczy się po prostu, żeby nauczyciele mieli zatrudnienie. Niekoniecznie w placówce, w której pracowali dotychczas – odpowiada dyrektor Mituła.

Bez względu na decyzję radnych, przy szkole powstaną oddziały przedszkolne. Nie będą one jednak funkcjonowały w formie przedszkola połączonego ze szkołą w zespół. Do utworzenia takiej jednostki miasto nie potrzebuje zgody radnych.
Mateusz Nowowiejski
mateusz.nowowiejski@bialystokonline.pl