Aktualności

Wróć

Małe, ale będzie. Ogłoszono przetarg na budowę lotniska

2017-07-18 17:51:45
Lotnisko publiczne z ograniczoną certyfikacją ma powstać na Krywlanach do końca 2018 r. Miasto właśnie ogłosiło przetarg na wykonanie tej wartej ponad 30 mln zł inwestycji.
UM Białystok
W końcu będzie

Miasto ogłosiło właśnie przetarg na wykonanie dokumentacji projektowej oraz robót budowlanych lotniska lokalnego, które ma powstać na Krywlanach. Inwestycja uzyskała już wszystkie możliwe pozwolenia.

Firmy mogą składać oferty do 29 sierpnia. Miasto jeszcze w tym roku zamierza rozstrzygnąć konkurs i podpisać umowę. Na sporządzenie dokumentacji projektowej wybrany wykonawca będzie miał 3 miesiące, a zakończenie całej inwestycji powinno nastąpić we wrześniu 2018 r. Później będą potrzebne jeszcze około 2 miesiące na uzyskanie certyfikacji.

- Na to lotnisko Białystok czeka bardzo długo. Było mnóstwo różnego rodzaju koncepcji. Myśmy się nie angażowali tak bardzo w jego budowę, dopóki w grze było lotnisko regionalne. Dopiero jak ten pomysł upadł, to postanowiliśmy ruszyć dalej – mówi prezydent Tadeusz Truskolaski.

Wycisnęli maksimum

Inwestycja zakłada budowę asfaltowego pasa (o wymiarach 1350x30 m), trawiastej drogi startowej dla lekkich samolotów (840x160 m), płyty do zawracania samolotów, drogi kołowania i płyt postojowych. Powstać ma także specjalna strefa dla skoczków spadochronowych oraz oczywiście niezbędna infrastruktura.

Będzie to tzw. lotnisko publiczne z ograniczoną certyfikacją, z którego będą mogły korzystać samoloty o wielkości do 50 miejsc, czyli takie, których zasięg to mniej więcej 1,5-2 tys. km. Jednak będzie ono służyć głównie do realizacji funkcji szkoleniowych, a także użytkowania przez pogotowie ratownicze czy straż graniczną. Status lotniska publicznego oznacza jednak, że skorzystają z niego wszystkie samoloty spełniające wymogi.

- To jest największa możliwa długość, jaką można uzyskać w granicach tego terenu. Podnoszenie standardu lotniska oznaczałoby większą ingerencję w tereny sąsiednie, zwłaszcza te zalesione, bo i wymogi stają się coraz bardziej ostre – mówi Adam Poliński, zastępca prezydenta.

Małe szanse na loty rejsowe

Maksymalnie pas startowy można rozbudować do około 2 tys. m, ale miasto raczej o tym nie myśli, a co za tym idzie małe są szanse, żeby pojawiły się na nim samoloty rejsowe linii lotniczych. Ewentualnym pozyskiwaniem przewoźników zajmować będzie się spółka Aero Partner założona przez Aeroklub Polski, która będzie operatorem lotniska.

- Zaznaczaliśmy, że to jest lotnisko o charakterze lokalnym. Uzyskanie parametrów, które mogłyby być atrakcyjne dla przewoźników masowych, tutaj jest praktycznie niemożliwe do uzyskania. Często bowiem, te wymogi przewoźników są wyższe niż techniczne wymogi podstawowe - dodaje Adam Poliński. - W skali kraju zainteresowanie przewoźników tego typu lotniskami jest, przy czym będzie ono weryfikowane potrzebami mieszkańców, w sensie częstotliwości – wyjaśnia.

Poza lotami szkoleniowymi, zakłada się, że na lotnisku zostanie wykonane około 2 tys. operacji (startów i lądowań) rocznie. Kosz utrzymania obiektu bierze na siebie operator, ale głównym inwestorem budowy jest Białystok. Cała inwestycja ma się zamknąć w 31,2 mln zł, jednak o ostatecznej cenie zdecyduje ogłoszony przetarg. Jest szansa, że jakiś procent tej kwoty pokryją władze województwa, które na początku roku deklarowały takie wsparcie.
Mateusz Nowowiejski
mateusz.nowowiejski@bialystokonline.pl