Sport

Wróć

Kto nowym trenerem Jagiellonii? Oto nazwiska kandydatów

2021-04-26 11:35:30
Ponieważ Rafał Grzyb nie posiada licencji trenerskiej UEFA PRO, 38-latek w kolejnym sezonie Dumy Podlasia z pewnością nie poprowadzi. Kto go zastąpi? Wiele wskazuje na to, że nowym szkoleniowcem Jagi zostanie Polak.
Grzegorz Chuczun
Człowiek od walki o utrzymanie, a może rodowity białostoczanin?

Władze Jagiellonii Białystok poszukują trenera, który posprząta aktualny bałagan i wyprowadzi ekipę z północno-wschodniej Polski na właściwe tory. Tymczasowy szkoleniowiec, czyli Rafał Grzyb, punktuje z zespołem lepiej od poprzednika, bo za kadencji 38-latka Jaga zdobywa średnio 1,33 oczka na mecz (za czasów Bogdana Zająca było to 1,14 pkt/mecz), ale mimo to nikt w stolicy Podlasia zadowolony i tak nie jest. Żółto-Czerwoni nadal grają poniżej oczekiwań, a zresztą Rafał Grzyb nie posiada odpowiednich papierów na prowadzenie drużyny przez dłuższy czas, dlatego nawet świetna końcówka rozgrywek nie sprawi, że związany od wielu lat z Jagiellonią Grzyb pozostanie na stanowisku trenera.

Kto zatem zabierze się za próbę nawrócenia Podlasian? Zdaniem Piotra Koźmińskiego Cezary Kulesza rozważa zatrudnienie kogoś z dwójki Leszek Ojrzyński, Radosław Sobolewski. Pierwszy z wymienionych prowadził do tej pory głównie zespoły walczące o utrzymanie. Ekipy Ojrzyńskiego zawsze charakteryzują się ogromną wolą walki i zaangażowaniem. Krótko mówiąc, jeżeli na ławce zasiada wspomniany 48-latek, piłkarze gryzą trawę. Ale czy Jagiellonia, czyli drużyna posiadająca zawodników do gry technicznej i chcąca walczyć o najwyższe cele, na pewno potrzebuje właśnie takiego trenera?

Opcja z Radosławem Sobolewskim również budzi wśród podlaskich kibiców niepokój, bo choć Sobol urodził się w Białymstoku, to jednak jest on dopiero na początku swej przygody z trenerką, a dotychczasowe wyniki 44-latka w roli szkoleniowca nie powalają na kolana. No i druga sprawa, czy posiadanie w tym samym czasie dwóch osób, które dopiero wchodzą w nowy dla siebie zawód (pierwszą jest Grzyb), to opcja mająca sens. Wydaje się, że nie, aczkolwiek Cezary Kulesza może uważać inaczej.

Jest też kandydat z I ligi

Jeżeli nie Ojrzyński i Sobolewski, to może Lewandowski? Oczywiście Mariusz, nie Robert. Piotr Wołosik z Przeglądu Sportowego sugeruje, że jest to ruch jak najbardziej realny. Były reprezentant Polski pracuje obecnie w Bruk-Bet Termalice Nieciecza, czyli aktualnym liderze Fortuna I Ligi, który pewnie zmierza po awans. Za kandydaturą Lewandowskiego przemawia więc przede wszystkim fakt, że jest on na fali wznoszącej. Ponadto, gdzieś w tle, przewija się również temat zatrudnienia Marcina Brosza.

Jak widać, kierunków jest wiele. Trudno przewidzieć, na jaki ruch ostatecznie zdecyduje się Cezary Kulesza, bo wielce prawdopodobne jest także to, że prezes Jagiellonii sięgnie nagle po jeszcze inne nazwisko. Zwłaszcza, że Duma Podlasia z decyzją nie musi się spieszyć, gdyż ten sezon dla zespołu z północno-wschodniej części kraju i tak jest już stracony.
Rafał Żuk
rafal.zuk@bialystokonline.pl