Aktualności

Wróć

Komunikacja miejska. Będą 4 zupełnie nowe linie i ulgi na krótkich trasach

2013-09-30 00:00:00
4 zupełnie nowe linie oraz ulgi na krótkich trasach i po przesiadkach - to nowości, które zapowiada BKM. Kolejne numery autobusów na białostockich ulicach zobaczymy prawdopodobnie jeszcze w październiku.
ESD
4 zupełnie nowe linie

- Wprowadzimy to na zasadzie eksperymentu. Zobaczymy jak się przyjmie - mówi Bogusław Prokop, szef Białostockiej Komunikacji Miejskiej.
A chodzi o 4 zupełnie nowe linie autobusowe, które zaczną kursować po naszym mieście.

Pierwsza z nich prowadziłaby częścią obwodnicy miejskiej: przez ul. Towarową, Branickiego, Mickiewicza, Zwierzyniecką do ul. Kaczorowskiego.

Druga jeździłaby w okolice Kleosina i Nowego Miasta. Być może do Kleosina zacznie też dojeżdżać trójka.

Trzecia z nowych linii połączy ul. Mickiewicza z osiedlem Dziesięciny.

Ostatnia z planowanych linii ma kursować między osiedlem TBS a rejonem ul. Wiejskiej. Ta część miasta wymaga dodatkowych połączeń z uwagi na znajdujące się tam szkoły i uczelnie (PB, UwB).

- Wprowadzimy to w ciągu miesiącu - zapowiada Prokop, ale na razie nie podaje dokładnego przebiegu poszczególnych tras. Nie wiadomo również, czy linie będą oznaczone kolejnymi numerami - 29, 30, 31, 32, czy będą to tzw. kursy bis.

Ulgi za krótkie trasy i przesiadki

BKM zastanawia się też nad wprowadzeniem ulgi przesiadkowej. Byłaby ona korzystna dla pasażerów korzystających z biletów jednorazowych. Dzięki niej za pierwszy kurs płacilibyśmy normalną stawkę, ale jeśli jednym autobusem nie dostalibyśmy się do naszego celu, po przesiadce, na którą mielibyśmy kilkanaście minut, płacilibyśmy za niepełny drugi bilet.

Jest również szansa, że mniej wydamy na krótkie kursy. Dotyczyłoby to pasażerów, którzy nie przejeżdżają komunikacją całego miasta, a jeden, dwa, maksymalnie trzy przystanki. Wówczas tacy podróżni również mogliby liczyć na zwrot kosztów zakupu pełnego biletu. Odbywać by się to mogło przy odkliknięciu e-karty przy wysiadaniu z autobusu.

- Byłoby to w przyszłym roku - mówi Bogusław Prokop.
Jednocześnie dodaje, że wprowadzenie takich rozwiązań jest możliwe już dziś, ale nieustanne remonty dróg nie pozwalają na to. Na przeszkodzie stoją przede wszystkim zmieniające się trasy przejazdów autobusów.
- Gdy już wyznaczymy stałe trasy będziemy o tym myśleć - podkreśla.

Efekty działania e-karty niezadowalające

Według Bogusława Prokopa nowe rozwiązania w BKM są możliwe dzięki wprowadzeniu znienawidzonej przez wielu białostoczan e-karty. Analiza kliknięć pozwoliła określić, gdzie dokładnie przemieszczają się strumienie pasażerów.

Z efektów działania karty nie są jednak zadowoleni m.in. białostoccy radni.

- O ile zmniejszyło się oczekiwanie pasażerów na przystankach? O ile zmniejszyła się liczba przesiadek? Ile zmniejszył się czas podróży - pytał radny Tomasz Madras z klubu PiS.

Nie tylko Madras podkreślał, że same zbieranie danych przez BKM nie wystarcza - potrzebne jest jeszcze ich wykorzystanie.
- Na poziomie opracowywania danych to się kończy, a pożytku żadnego nie ma - twierdzi Agnieszka Rzeszewska.
Ona również martwi się, że wszystkie udogodnienia w komunikacji są robione pod osoby młode, a ludzie starsi z nich nie korzystają.

- Chciałbym jeszcze prosić o jakiś kredyt cierpliwości - odpowiadał w czasie dyskusji z radnymi szef BKM.
Zapowiedział też, że więcej udogodnień i nowości pojawi się po zakończeniu przebudowy al. Piłsudskiego, ul. Sienkiewicza i ul. Ciołkowskiego.

Sprzedaż biletów na e-kartę ruszyła w lipcu 2011 r. Od tego czasu wydano 118 tys. kart imiennych oraz 46 tys. na okaziciela. Dodatkowo bilety zapisane są na 7 tys. legitymacji studenckich i 360 kartach kibica Jagiellonii.
Ewelina Sadowska-Dubicka
ewelina.s@bialystokonline.pl