Ciekawostki

Wróć

Komunia święta – na jakie wydatki należy się szykować?

2015-05-06 00:00:00
Jeszcze kilkanaście lat temu nikt nie wyobrażał sobie lepszego prezentu komunijnego niż zegarek, później przyszła pora na rowery.
pixabay.com
Najtrudniej jest kupić odpowiedni prezent

Dziś z rowerami konkuruje technologia. W gazetkach ze sklepów z RTV i AGD pojawia się mnóstwo promocji na gadżety, które są pożądane przez dzieci w wieku komunijnym. Warto pamiętać o tym, iż 8- i 9-latki oczekują zupełnie innych prezentów niż kiedyś.

- Moje dziecko zażyczyło sobie od matki chrzestnej rower, a od ojca – tablet. I na nic zdały się tłumaczenia, że komunia święta to nie prezenty, ale przeżycie duchowe. Moje dziecko wraca ze szkoły i mówi, co dostaną jego koledzy czy koleżanki – nie ma co się dziwić, że później też chce to samo – mówi Katarzyna Dobrzyńska, mama 8-letniego Ignacego, który w maju tego roku przystąpi do komunii świętej.

Niektóre dzieci oczekują znacznie droższych prezentów, np. laptopów czy quadów. Bywa, że rodzice chrzestni kupują prezent wspólnie, by móc spełnić marzenie dziecka.

- Ja chciałbym dostać rower i tablet, a jeden z moich kolegów chce psa. Koleżance ciocia przyśle aparat fotograficzny – mówi Ignaś Dobrzyński.

Na forach internetowych goście komunijni wymieniają się uwagami dotyczącymi prezentów komunijnych. Większość decyduje się na wręczenie pieniędzy, by dziecko samo kupiło sobie to, co chce. Kwoty, jakie mają zamiar dać, są różne. Najczęściej wahają się od 200 do 700 zł.

Według badań przeprowadzonych przez Ceneo, wciąż najczęstszym prezentem jest rower. Na drugim miejscu znalazł się łańcuszek. Nieliczni decydują się na quada, zabawki czy zestaw kina domowego. Połowa badanych zamierza przeznaczyć na komunijny prezent nie więcej niż 500 zł.

Przed trzema laty media rozpisywały się o nowej modzie na prezenty komunijne. Dzieci życzyły sobie wówczas jeży pigmejskich. Zwierzątka te nie są pod ochroną, więc bez problemu można je trzymać w domu. Idealne dla alergików, spraw swojemu dziecku wyjątkowy prezent – można przeczytać na aukcjach internetowych, dzięki którym można kupić jeża. Koszt – od 200 do 300 zł. Na szczęście pomysł ten się nie przyjął i obecnie niewiele osób decyduje się na taki prezent komunijny.

Specjaliści prognozują, że w przyszłych latach popularnością będą się cieszyły m.in. Powerisery, czyli skaczące szczudła. Szacuje się, że właśnie ten gadżet niebawem wyprze rowery i zegarki. Koszt takiego prezentu – około 1000 zł.

Przyjęcie komunijne w domu czy na sali?

Obecnie modne stało się urządzanie przyjęcia komunijnego na sali. W Białymstoku koszt takiej imprezy waha się od 50 do nawet 120 zł za talerzyk. Cena jest uzależniona od ilości podawanych dań i przystawek.

Niektóre sale oferują dodatkową możliwość wynajęcia trampoliny, dmuchanego zamku, zjeżdżalni itp. Są też takie, które współpracują z iluzjonistami, animatorami i zespołami, które uświetnią ten dzień i będą zajmowały się dziećmi. Koszt takich dodatków to zazwyczaj kilkaset złotych.

Są jednak też rodzice, którzy liczą się z i tak dużym wydatkiem, jakim jest przygotowanie dziecka do komunii i robią przyjęcie w domu, w gronie najbliższych.

- Przygotowanie dziecka do komunii jest naprawdę kosztowne. Opłacenie mszy, ozdobienie kościoła, alba i wiele innych rzeczy. Uważam, że to rodzice robią zbędną szopkę i prześcigają się w pomysłach, żeby wzbudzić zazdrość innych, a przecież nie o to chodzi – mówi Pani Katarzyna.

W większości białostockich kościołów obowiązują alby. Koszt takiego stroju to około 100 zł. Znacznie więcej wydadzą rodzice, którzy zdecydują się na kupno sukienki komunijnej, która kosztuje kilkaset zł. Konieczna jest też pelerynka – około 50 zł, wianuszek – 40 zł, rękawiczki – 15 zł. Do tego niektóre dziewczynki mają specjalne białe torebki/woreczki – 30-50 zł.

- Uważam, że to chore, jeśli dzieci nie idą jednakowo ubrane do komunii świętej. Niektóre czują się gorsze i zamiast na sakramencie, skupiają się na tym, kto jak wygląda – pisze na forum jeden z internautów.

Przygotowanie komunii na kilkadziesiąt osób to wydatek kilku tys. zł. Rekordziści wydają nawet ponad 10 tys. zł. Badania portalu egospodarka podają, że z tego powodu coraz więcej osób negatywnie postrzega całą tę uroczystość i mało kto pamięta o jej aspekcie duchowym.
Justyna Kozicka
justyna.k@bialystokonline.pl