Kultura i Rozrywka

Wróć

Kamienica Cytronów. Jak mieszkała białostocka burżuazja na początku XX w.

2010-03-17 00:00:00
Po długiej przerwie otwarto dla zwiedzających Muzeum Historyczne w Białymstoku. Dwie nowe stałe wystawy w połączeniu z generalnym remontem siedziby muzeum - kamienicy Cytronów - pokazują zupełnie nowe oblicze placówki.
E. Sadowska
Kamienicę przy ulicy Warszawskiej 37 budowała w latach 1910-1913 rodzina fabrykantów Lurie, potem kupił ją Samuel Hirsz Cytron. Od 2008 r. prowadzono prace konserwatorsko-renowacyjne jej elewacji i wnętrz. W ich odtworzeniu użyto dawnych wapiennych tynków, a na podstawie przebadanych w laboratorium próbek i odkrytych pod wieloma warstwami farb ornamentów, przywrócono autentyczną kolorystykę wnętrz. Właśnie otwarto w nich dwie stałe ekspozycje.

W białostockiej kamienicy to wystawa pokazująca jak przed wiekiem mieszkali bogaci białostoczanie.

Funkcje pomieszczeń kamienicy Cytronów ustalono na podstawie ich układu - od frontu reprezentacyjne, w głębi prywatne. Korytarz spełniał rolę galerii obrazów co podkreśla intensywna kolorystyka lamperii i oświetlenie. Gości przyjmowano w saloniku bordowym. Zgodnie z etykietą, przed przejściem do jadalni, tu się spotykano i dyskutowano. Obiad spożywano w jadalni, a po posiłku przechodzono do saloniku błękitnego, gdzie pijano herbatę czy słuchano muzyki. Do buduaru pani domu goście nie mieli wstępu. W nim odpoczywano, poprawiano toaletę i czytano. Z tego pokoju kontrolowano dom i kierowano służbą. Gabinet był z kolei miejscem pracy pana domu. Białostoccy przemysłowcy choć prowadzili interesy w kantorach, ważnych partnerów przyjmowali w prywatnych mieszkaniach.

Każde z pomieszczeń urządzonych przez białostockich muzealników idealnie oddaje klimat początku XX w. Tworzą go stylowe, doskonale wkomponowane sprzęty pochodzące z II poł. XIX i początku XX w. W każdym z pomieszczeń, odpowiednio do jego funkcji, obejrzeć możemy piękne komplety mebli, stoły i stoliczki, kredensy, toaletki, krzesła, fotele oraz instrumenty muzyczne i naczynia. Prezentowane na wystawie przedmioty użytkowe, fotografie i obrazy w większości pochodzą z białostockich domów. Najczęściej są to wyroby polskie, ale nie brakuje też i zagranicznych: niemieckich czy rosyjskich. Całość dopełniają lokalne akcenty: fotografie Białegostoku czy elementy garderoby.

Druga z nowopowstałych stałych ekspozycji to Białostocki salon artystyczny. Prezentuje on prace 4 artystów. Kształcących się w całej Europie twórców, w okresie międzywojennym połączył Białystok.

Pierwszy z nich, Józef Blicharski, brał udział w przygotowaniu planów białostockich Plant. Malował pejzaże, portrety, zajmował się rzeźbą, grafiką, meblarstwem i malarstwem ściennym. Zaprojektował polichromie w salach Seminarium Nauczycielskiego, stworzył obraz Matki Bożej Ostrobramskiej w przypałacowym ogrodzie, uczestniczył w pracach dekoratorskich wnętrz kościoła św. Rocha. Eugeniusz Kazimirowski z inspiracji ks. Michała Sopoćki, spowiednika Faustyny Kowalskiej, namalował wizerunek Jezu ufam Tobie. W twórczości Czesława Sadowskiego przeważają miejskie pejzaże i portrety. W cyklu drzeworytów utrwalił lokalne zabytki, a w albumie karykatur - znanych białostoczan. Józef Jan Zimmerman pracował jako nauczyciel rysunków. Białostocki okres twórczy, najdłuższy w jego życiu artystycznym, zapoczątkował obrazem Aleja Kasztanowa. Wystawiał z Zachętą i uczestniczył w ekspozycjach białostockich.
E.S.