Sport

Wróć

Jest zamieszanie. Jagiellonia złamała regulamin?

2019-08-29 14:01:35
W poniedziałek (2.09) będzie miało miejsce posiedzeniu Zarządu Podlaskiego Związku Piłki Nożnej. Na obradach poruszony zostanie temat Jagiellonii Białystok, która w zespole rezerw na szczeblu IV ligi wystawiła dwóch piłkarzy spoza Unii Europejskiej.
Grzegorz Chuczun
Jagiellonia II Białystok dołączyła w sezonie 2019/2020 do rozgrywek podlaskiej IV ligi i z miejsca stała się jednym z kandydatów do awansu. Wysokie aspiracje drugiego garnituru Dumy Podlasia potwierdzają wyniki. W sierpniu rezerwy Jagi wygrały wszystkie swoje spotkania. W pokonanym polu zostały drużyny Sparty Szepietowo (1:0), Warmii Grajewo (10:2) oraz Promienia Mońki (2:1).

Problem jednak w tym, że w każdym z wymienionych spotkań Żółto-Czerwoni wystawili do gry dwóch zawodników spoza Unii Europejskiej, a regulamin rozgrywek mówi jasno, że na murawie może przebywać tylko jeden gracz nieposiadający obywatelstwa dowolnego kraju UE.

Co teraz? Jagiellonia zostanie ukarana walkowerami? Otóż nie wiadomo. Sprawa jest bowiem bardzo skomplikowana, gdyż da się od omawianych zasad uzyskać wyjątki. Wystarczy w odpowiednim czasie przesłać do Podlaskiego Związku Piłki Nożnej wniosek z prośbą o równoczesny udział większej liczby obcokrajowców spoza Unii Europejskiej.

Niestety Jaga takiego dokumentu nie złożyła. Skoro nie było pisma, powinny być walkowery - wszystko jasne. Gdzie jest zatem cały ten problem? Ano zamieszanie polega na tym, że w 2016 r. prośbę o występ dwóch zawodników spoza Unii Europejskiej wysłała Warmia Grajewo i zdaniem prezesa Podlaskiego ZPN-u - Sławomira Kopczewskiego - wtedy też została podjęta uchwała pozwalająca na grę dwóch obcokrajowców spoza UE we wszystkich klubach IV ligi. Sytuacja się jednak komplikuje, bo niektórzy członkowie zarządu nic nie wiedzą o wspomnianej uchwale. Ba, regulamin rozgrywek cały czas jej nie uwzględnia.

Zamieszanie jest więc spore, bo według regulaminu Jagiellonia wystawiała nieuprawnionych zawodników i należy jej się kara, a zdaniem prezesa Podlaskiego ZPN-u - który jednocześnie jest dyrektorem jagiellońskiej akademii - wszystko odbywało się zgodnie z zasadami.

Niebawem sytuacja powinna zostać wyjaśniona na dobre, bo w poniedziałek odbędzie się posiedzeniu Zarządu Podlaskiego Związku Piłki Nożnej, na którym opisana sprawa zostanie poruszona.
Rafał Żuk
rafal.zuk@bialystokonline.pl