Aktualności

Wróć

Jest już pierwsza pasieka z pszczołami. Niemal w centrum miasta

2019-10-29 17:00:40
Zgodnie z obietnicą na skwerze przy ul. Augustowskiej można podziwiać pierwszą miejską pasiekę, w której już zamieszkały pszczoły.
UM Białystok/M. Jakowiak
Po łąkach kwietnych i polach słoneczników przyszedł czas na... pierwszą miejską pasiekę. Pięć uli, w tym cztery zabytkowe, stanęło na skwerze przy ul. Augustowskiej, w pobliżu Galerii Białej. Wszystkie są już zamieszkane przez pszczoły.

Utworzeniem pasieki zajął się doświadczony pszczelarz Mikołaj Mak, który przeszło 50 lat uprawia swój zawód i doskonale zna wszelkie jego tajniki, a przede wszystkim tradycje pszczelarstwa na Podlasiu.

Zadaniem pana Mikołaja było wyremontowanie czterech zabytkowych uli pochodzących z różnych rejonów Podlasia. Historia jednego z nich sięga około 100 lat i jest to najcenniejszy eksponat w białostockiej pasiece. Dla porównania ustawiony został również ul współcześnie używany przez pszczelarzy.

– Pomysł utworzenia pierwszej pasieki na terenie Białegostoku powstał, kiedy zakładaliśmy łąki kwietne, to naturalna kontynuacja tamtego projektu. Myślę, że jest to dobry sposób na promocję pszczelarstwa oraz walkę ze zjawiskiem masowego wymierania tych pożytecznych owadów – powiedział zastępca prezydenta Rafał Rudnicki.

Ule zostały ustawione za rzeką, dla zachowania bezpieczeństwa. Można je zatem obserwować, ale nie ma do nich bezpośredniego dostępu. Wokół znajdują się założone w tym roku łąki kwietne oraz pola słonecznikowe. Dodatkowo na skwerze zostaną posadzone drzewa owocowe i krzewy obficie kwitnące, a także rośliny miododajne. To zapewni pszczołom wystarczającą ilość pożywienia od początku wiosny do później jesieni.

Szacuje się, że już w przyszłym roku uda się pozyskać od 10 do 15 kg miodu z każdego ula. Do dyspozycji powinno być w sumie około 50–75 kg surowca. Wyprodukowany przez pszczoły miód zostanie pobrany, odwirowany i oczyszczony. Następnie zapakowany w małe pojemniki i przeznaczony na cele związane z promocją miasta. Miodu nie będzie można sprzedawać, a jedynie rozdawać – np. gościom odwiedzającym Białystok lub mieszkańcom przy okazji różnych uroczystości.
Ewa Reducha-Wiśniewolska
ewa.r@bialystokonline.pl