Aktualności

Wróć

Jan N. uciekł od policyjnego pościgu. Teraz jest problem, aby udowodnić mu winę

2014-02-04 00:00:00
Przed sądem ponownie stanął Jan N. Mężczyzna, uciekając przed policją, próbował staranować radiowóz. Mundurowi zatrzymali go pijanego dopiero po kilku godzinach.
ŁW
Sprawa dotyczy wydarzeń z listopada 2012 roku, kiedy to Jan N., prowadząc peugeota, nie zatrzymał się do kontroli drogowej na trasie Żerczyce-Zalesie w gminie Nurzec Stacja. Policjanci ruszyli w pościg za uciekinierem. Kierujący nie reagował na sygnały do zatrzymania się i usiłował zepchnąć z drogi radiowóz. Funkcjonariusze, obawiając się o swoje zdrowie, zrezygnowali z dalszego pościgu.

Jana N. zatrzymano dopiero po kilku godzinach w jego domu. Mężczyzna w chwili zatrzymania był pijany, jednak od początku zarzekał się, że sięgnął po alkohol dopiero po powrocie do domu. W lipcu 2013 roku Sąd Rejonowy w Bielsku Podlaskim skazał Jana N. na 10 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania kary na okres trzech lat. Mężczyzna musiał także zapłacić 1 tys. zł grzywny oraz otrzymał zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi na okres jednego roku.

Od wyroku wpłynęła apelacja. Sąd pierwszej instancji, mimo wyroku skazującego, nie ustalił, czy Jan N. prowadził auto po spożyciu alkoholu. Obrońca skazanego domaga się uniewinnienia lub uchylenia wyroku i zwrócenia sprawy do ponownego rozpoznania. Sąd, po rozpatrzeniu apelacji, poprosił biegłego o uzupełnienie brakującej opinii. Rozprawa została odroczona bezterminowo.
Łukasz Wiśniewski
lukasz.w@bialystokonline.pl