Sport

Wróć

Jagiellonia jedzie na teren mistrza. Startuje sezon 2023/2024

2023-07-20 15:39:58
Już w sobotę (22.07) Duma Podlasia rozegra swój pierwszy mecz w nowym sezonie. Żółto-Czerwoni, by na otwarcie zmagań zdobyć jakieś punkty, muszą wspiąć się na wyżyny swych umiejętności, gdyż rywalem Jagi będzie silny Raków Częstochowa.
Grzegorz Chuczun
Wraca Ekstraklasa, wracają emocje z udziałem Jagiellonii

Po niemal dwumiesięcznej przerwie wraca najlepsza liga świata. Najlepsza nie dlatego, że prezentuje najwyższy poziom piłkarski - co to, to nie - ale najlepsza, ponieważ jest najbliższa naszym sercom i to właśnie pojedynki toczone w ramach PKO Ekstraklasy budzą największe emocje. Liga Mistrzów, Premier League czy La Liga to rozgrywki, które owszem, gwarantują wysoką jakość, lecz krew w żyłach płynie szybciej przede wszystkim wtedy, gdy gra klub z naszego miasta czy regionu, z którym w jakiś sposób się identyfikujemy.

Jeżeli chodzi o Jagiellonię, to ta nowe zmagania zainauguruje w Częstochowie. Żółto-Czerwoni zmierzą się z Rakowem, a więc z zespołem mającym już za sobą 3 oficjalne mecze. Mistrzowie kraju rozegrali Superpuchar Polski z Legią (0:0, porażka w rzutach karnych) oraz przebrnęli przez I rundę eliminacji Ligi Mistrzów (zwycięstwa 1:0 i 3:0 z estońską Florą).

- Cieszymy się, że okres przygotowawczy dobiega końca, który jest chyba najlepszym okresem dla trenera. W naszym środowisku krąży żart, że to byłby fajny zawód, gdyby tylko nie te mecze, a mówiąc już zupełnie na serio, to te mecze są solą futbolu, na nie czekają wszyscy - kibice, piłkarze. Sam okres przygotowawczy nie był przesadnie długi. Za nami miesiąc intensywnej pracy, z której jesteśmy zadowoleni. Fakt, że okres przygotowawczy za nami, nie oznacza, że cokolwiek się zakończyło. Ta drużyna nadal się buduje, proces trwa i będzie trwał. Przed nami pierwsza kolejka, inaugurujemy ją na stadionie mistrza. Startujemy z wysokiego C, zagramy z rywalem, który ma już sobą 3 oficjalne mecze i toczy boje o europejskie puchary. My jednak nie jedziemy do Częstochowy jak na pożarcie, chcemy pokazać dobrą oraz intensywną Jagiellonię, która ma jeden cel, a jest nim zwycięstwo - mówi Adrian Siemieniec, trener Dumy Podlasia.

Bilans w sparingach na plus

Białostoczanie najpierw do nowego sezonu przygotowywali się na własnych obiektach, następnie udali się na obóz w Kępie, po czym drużyna znów trenowała w stolicy województwa podlaskiego. W trakcie okresu przygotowawczego Żółto-Czerwoni rozegrali 5 sparingów. Jagiellonia wygrała z Radomiakiem Radom (2:1), Zemplinem Michalovce (1:0) oraz Olimpią Zambrów (3:0), a także zremisowała z Motorem Lublin (1:1) i przegrała z Polonią Warszawa (0:1).

- Jako trener nigdy nie będę całościowo zadowolony w 100 procentach. Oczywiście realizacja niektórych aspektów może budzić moją satysfakcję, z zadowoleniem patrzę na pracowitość i zaangażowanie zawodników oraz sztabu. Nie mam żadnych zastrzeżeń do sparingów oraz treningów, które miały miejsce w okresie przygotowawczym. Niemniej miesiąc to za mało i chcę, abyśmy ten poziom utrzymywali dłużej. Mówiąc, że nigdy nie będę w pełni zadowolony, mam na myśli to, że zawsze można coś zrobić lepiej. Naturalnie oglądając Jagiellonię, widzę progres, powtarzalność zachowań i wierzę w tę drogę, którą obecnie kroczymy, ale jeszcze dużo pracy przed nami. Na wszystko potrzeba czasu, pewne rzeczy należy wprowadzać stopniowo, niektórzy potrzebują więcej czasu, mam na myśli adaptację do obciążeń, nowego miejsca zamieszkania czy ligi - dodaje szkoleniowiec Jagi.

Będzie okazja, by zobaczyć w akcji nowe twarze

W przerwie między sezonami z białostockiej drużyny odeszli Bartosz Bida, Maciej Bortniczuk, Juan Camara, Marc Gual, Michał Pazdan, Tomas Prikryl oraz Israel Puerto, a na ich miejsce klub pozyskał takich piłkarzy jak Adrian Dieguez, Jarosław Kubicki, Afimico Pululu, Jose Naranjo i Dominik Marczuk. O co więc może powalczyć Duma Podlasia w batalii 2023/2024? Trener Siemieniec nie chce dać na to pytanie konkretnej odpowiedzi, ale zaznacza, że dla niego najważniejsze jest to, by jak najszybciej mieć zapewnione utrzymanie.

- Punkt wyjścia, z którego startujemy czy realna ocena, to 14. miejsce wywalczone w poprzednim sezonie. Do tego doszła przebudowa drużyny. W tej chwili potrzeba nam cierpliwości, aby wszystko było stabilne. To na czym nam zależy to ustabilizowanie pozycji Jagiellonii w Ekstraklasie, abyśmy nie zastanawiali się do ostatnich kolejek czy się utrzymamy, czy też nie. W takich warunkach trudno budować drużynę, a ten spokój jest potrzebny, aby dobrze działać, aby projekt był stabilny, a w konsekwencji, aby te piki szły do góry. Nie chcę mówić o miejscach w tabeli, chcę, abyśmy byli drużyną wyrazistą, którą będzie trudno pokonać. Najgorsze, co może nas spotkać, to ocena, że jesteśmy drużyną nijaką - oznajmia opiekun Żółto-Czerwonych.

Mecz z Rakowem rozegrany zostanie w sobotę o godz. 17.30, czyli 4 dni przed ważnym dla mistrzów Polski starciem z Karabachem Agdam. Z tego też powodu niewykluczone, że trener Dawid Szwarga nie wystawi do boju wszystkich swoich asów. Mimo to bukmacherzy nie dają Jagiellonii zbyt wielkich szans na wywalczenie punktów, o czym świadczy kurs na zwycięstwo Dumy Podlasia w okolicach 9.00.

- Myślę, że skład personalny Rakowa nie ma większego znaczenia względem filozofii trenera. Być może będzie rotacja w składzie, ale nie ma to dla mnie znaczenia. Spodziewam się intensywnego meczu, w którym częstochowianie zechcą nas zdominować przez pressing i posiadanie piłki. Zwracam uwagę na fakt, że Raków niezależnie od tego, kto obecnie w nim gra, ma swoją określoną strategię i konsekwentnie ją realizuje i to jest olbrzymi sukces sztabu szkoleniowego, a przede wszystkim trenera Papszuna - mówi Adrian Siemieniec.

Starcie 1. kolejki PKO Ekstraklasy pomiędzy Rakowem Częstochowa a Jagiellonią Białystok poprowadzi Paweł Raczkowski z Warszawy.
Rafał Żuk
rafal.zuk@bialystokonline.pl