Aktualności

Wróć

Ilu mamy uchodźców z Ukrainy? Premier mówi o milionie, poseł o kilku

2016-01-21 00:00:00
Podczas debaty poświęconej kondycji demokracji w Polsce premier Beata Szydło poinformowała, że przyjęliśmy milion uchodźców z Ukrainy. Te dane dziwią posłów PO, którzy twierdzą, że liczba jest zaskakująca i wyssana z palca.
Justyna Fiedoruk
Zwracam się z uprzejmą prośbą o zidentyfikowanie tych osób, które zgodnie – jak sądzę z pani ugruntowaną wiedzą w tym temacie – posiadając status uchodźcy, niewątpliwie potrzebują udzielenia pomocy i wsparcia ze strony władz samorządowych - napisał w liście do Beaty Szydło podlaski PO poseł Tomasz Cimoszewicz.

- Zastanawia mnie, czy pani premier zdaje sobie sprawę ze słów, jakie płyną z jej ust. Zastanawia mnie też, kogo pani premier widzi pod tym milionem uchodźców. Z informacji docierających do nas tylko kilku Ukraińców ma status uchodźcy, pozostali mają status imigrantów ekonomicznych – informuje Cimoszewicz.

Polityk uważa, że nasi wschodni sąsiedzi śmieją się teraz z naszego kraju, sądząc, że nie mamy konkretnych danych i wiedzy co do przyjętych do kraju uchodźców. Jego zdaniem nie stawia to Polski na arenie międzynarodowej w dobrym świetle.

- Osoba odpowiedzialna za PR w kancelarii prezydenta zaczyna owijać w przysłowiową bawełnę, mówiąc, że nie da się określić, kto jest imigrantem ekonomicznym, kto jest uchodźcą. Nie zgadzam się z tym. Oczywiście, że się da i nasze władze takie dane posiadają – dodaje poseł.

W ubiegłym roku zaledwie 2 osoby otrzymały status uchodźcy. Pozostałe wnioski (których było około 4 tys.) zostały odrzucone.

Oburzona jest również poseł Bożena Kamińska:
- Wiemy wszyscy, że osób, które są na terenie naszego kraju i mają status Karty Polaka, repatriancki czy korzystają ze statusu uchodźców bądź są u nas z powodów ekonomicznych, jest w sumie 5 tys. Więc nawet biorąc tę liczbę pod uwagę to pomyłka 5 tys. z milionem osób jest niedopuszczalna dla premier – mówi.

Przypomina też, że imigranci ekonomiczni nie powinni być nazywani uchodźcami, bo to ich oburza i obraża. Dlatego zdaniem polityków PO konieczne jest rozróżnianie osób, którym jest nadawany status uchodźcy, od tych, które przebywają w Polsce legalnie – tu żyją, pracują i płacą podatki.

Głos w sprawie zabrał już ukraiński ambasador Andrij Deszczyca. Potwierdza on słowa poseł Kamińskiej mówiąc, że mało który Ukrainiec jest uchodźcą.
Justyna Fiedoruk
justyna.f@bialystokonline.pl