Kryminalne

Wróć

Hajlowali pod pomnikiem. Oskarżeni odwołują się od wyroku

2015-02-13 00:00:00
Przed białostockim sądem okręgowym ruszył proces odwoławczy ws. propagowania faszyzmu podczas obchodów Święta Niepodległości. Dwie osoby skazane za wykonanie gestu faszystowskiego twierdzą, że są niewinne.
Screenshot z Youtube
Sprawa dotyczy wydarzeń z 10 listopada 2013 roku, kiedy w Białymstoku odbył się przemarsz zorganizowany przez Narodowe Odrodzenie Polski. Uczestnicy przeszli z Rynku Kościuszki na Cmentarz Wojskowy przy ul. 11 Listopada. Wszystko zostało nagrane i upublicznione na jednym z popularnych serwisów internetowych. Na nagraniu widać, jak część uczestników, po złożeniu wieńców na grobach poległych żołnierzy, wykonuje gest faszystowskiego pozdrowienia. Potem uczestnicy odmawiają modlitwę za zmarłych.

Już po kilku dniach od ukazania się filmu policja zatrzymała podejrzanych. To 19-letnia białostoczanka i 41-letni mieszkaniec Warszawy. W początkowej fazie śledztwa brana była pod uwagę jeszcze jedna kobieta, ale po dokładnym obejrzeniu materiału okazało się, że ona nie wykonała wątpliwego gestu.

Prokuratura Białystok-Południe zarzuciła oskarżonym propagowanie faszyzmu oraz znieważenie pomnika. Oskarżyciel zażądał kary pół roku więzienia z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres 3 lat dla każdego z oskarżanych oraz dozoru kuratora dla 19-latki z Białegostoku. Oskarżeni usłyszeli wyroki 5 miesięcy ograniczenia wolności i zostali zobowiązani do przepracowania społecznie po 30 godzin miesięcznie. Do sądu wpłynęło odwołanie. Oskarżeni twierdzą, że nie propagowali faszyzmu, a wykonali tzw. salut rzymski. Na dowód tych słów został złożony wniosek o powołanie biegłego historyka. Sąd odrzucił jednak wniosek, bowiem sprawa jest rozpatrywana w aktualnych realiach.

Wyrok w tej sprawie zapadnie w najbliższych dniach.
Łukasz Wiśniewski
lukasz.w@bialystokonline.pl