Kultura i Rozrywka

Wróć

Filmowe Podlasie atakuje! osiągnęło pełnoletność, to jego 18. edycja

2021-10-14 14:03:22
Filmowe Podlasie atakuje! to możliwość obcowania z filmami o różnorodnej tematyce i formie. Warunkiem przyjęcia do filmowego festiwalowego setu jest identyfikowanie się twórców z Podlasiem.
Anna Kulikowska
18. edycja Filmowego Podlasia odbędzie się w sobotę (16.10) w kinie Forum. To nie lada gratka dla miłośników krótkich metraży. Pojawią się zarówno formy dokumentalne, fabularne, animowane oraz klipy.

Jak to się zaczęło?

- Osiemnaście lat temu tworzyliśmy filmy niezależne, które były prezentowane na różnych festiwalach, część trafiała do szuflady albo była prezentowana w gronie najbliższych znajomych. Spotkaliśmy się w trójkę: ja, Rafał Januszczyk, Irek Prokopiuk i pomyśleliśmy, że fajnie byłoby zrobić większy pokaz w Białymstoku. Najpierw zrobiliśmy pokaz w Famie. Aby lepiej zareklamować, rozpowszechnić ten pokaz, uznałem, że warto wymyślić ciekawą nazwę. Podlasie wówczas nie kojarzyło się z filmem, czułem, że nazwa powinna być przyciągająca, atakuje, kojarzyło się z atakiem Godzilli – opowiada Maciej Rant z Białostockiego Ośrodka Kultury. - Dzięki festiwalowi próbujemy pokazać światu, że dużo fajnych filmów tu powstaje. Chcieliśmy pokazywać te filmy tutaj, ludziom z Białegostoku i regionu. Chwalić się tym, jak ciekawe rzeczy tworzą ludzie stąd.

Od początku istnienia festiwalu motywem łączącym filmy było pochodzenie ich twórców. Kwalifikowane są filmy tych autorów, którzy w jakiś sposób utożsamiają się z Podlasiem.

- To były początki kina offowego, autorskiego. Wszystko było tworzono kolektywnie. Nie było takiego dostępu do kamer, sprzętu. Była w tym świeżość, naturalność, często były to filmy realizowane jednoosobowo – mówi Krzysztof Sienkiewicz z Działu Filmowego.

Od dawna pokazy w ramach Filmowego Podlasia odbywają się w całej Polsce, w Europie i na świecie. Festiwalowe filmy odwiedzają miasta i wioski. Pokazy odbywały się np. w Meksyku, na Węgrzech, w Berlinie, ale co jest także ważne - w małych miejscowościach, w wiejskich klubach czy nawet na prześcieradle w stodole.

- Mieliśmy chęć chwalić się tymi filmami, walczyć z pewnym marazmem, zmieniać dzięki temu rzeczywistość. Jest to taki filmowy strzał energetyczny – podkreśla Maciej Rant.

18 filmów na 18. edycję

Na tegoroczną edycję wpłynęło ponad 40 zgłoszeń.

- Wybraliśmy osiemnaście z nich, całkiem przypadkiem. Ale świetnie się złożyło, bowiem dzięki temu mamy 18 tytułów na 18. edycję. Jest to tegoroczna śmietanka, repertuarowo bardzo zróżnicowana – powiedziała Monika Piskurewicz z Białostockiego Ośrodka Kultury.

Jedyną klamrą dla wybranych filmów jest Podlasie i pochodzenie twórców. A raczej identyfikowanie się z Podlasiem. Dużo ludzi wyjeżdża stąd, by realizować swoją pasję, edukować się. Jednak w ich twórczości przewijają się wątki pochodzenia, korzeni.

- Świat stał się mały, globalnie mały. Czym dalej od Podlasia ludzie się wychowali, tym bardziej tęsknią za tym miejscem, ich filmy są nostalgiczne. Odczuwają tęsknotę za korzeniami, za prostszym życiem - stwierdził Maciej Rant.

Podczas Filmowego Podlasia jest okazja, by amatorscy twórcy zderzyli się z tymi profesjonalnymi. Jest to inna jakość oglądania swoich dzieł, bowiem wyświetlane są na dużym ekranie. Jest to także możliwość spotkania się na żywo, podzielenia się wrażeniami, porozmawiania. Można zobaczyć, jak młodzi widzą świat, jak reagują na to, co się dzieje w ich otoczeniu.

Złoty Golf

W Filmowym Podlasiu atakuje! przyznawana jest jedna nagroda. Jest to Nagroda Publiczności – Złoty Golf oraz suma 2 tys. zł.

- Dzięki temu publiczność nie jest bierna, tylko jest integralną częścią wydarzenia, może się zaangażować. Ponieważ to ona decyduje o tym, kto dostanie wsparcie – podkreśliła Monika Piskurewicz.

PROGRAM WYDARZENIA
Anna Kulikowska
anna.kulikowska@bialystokonline.pl