Aktualności

Wróć

Dwie twarze: Nie idę na urlop [FELIETON]

2019-01-07 09:07:34
Nadmierny wypoczynek nie sprzyja efektywnej pracy. Im mniej wolnego, tym lepiej. Dla kogo lepiej?
pixabay.com
W 2018 roku o 100 procent wzrosła ilość osób, które z przysługującego urlopu skorzystały dopiero po interwencji inspekcji pracy. Nie potrzebujemy odpoczywać? Owładnięci pracoholizmem napawamy się sukcesami zawodowymi, zapominając o sielskim czasie z rodziną? A może w obawie o stołek krępujemy się zapytać o to, co się normalnie pracownikowi należy?

W Białymstoku bezrobocie w 2018 roku było na poziomie około 6%, nieco wyżej od średniej w Polsce, ale i tak całkiem nisko. I w takich okolicznościach przyrody nadal boimy się zapytać szefa o wolne? No, chyba że praca jest samą radością, przyjemnością i pasją – wtedy oczywiście nie ma takiej potrzeby, bo urlop tylko by wszystko popsuł.

Ilu z nas nie chce, a ilu nie może – to zawsze pozostaje słodką tajemnicą, bo któż się przyzna? Orka na ugorze z miłości do pracy czy strach przed utratą dobrej opinii. Nie ma znaczenia. Są takie miejsca, w których pracuje się na okrągło, i już. Urlop to zbędny luksus dla mięczaków. Prawdziwy, lojalny pracownik nie zna takiego słowa.

Z drugiej strony:

Urlop jako psi obowiązek pracodawcy, wyryty w kamiennych tablicach Kodeksu Pracy? Powiedz to tysiącom Podlasian na śmieciówkach i kolejnym setkom na samozatrudnieniu. Dla nich to jedynie mgliste wspomnienie z czasów, kiedy wiązała ich umowa o pracę. Dziś mogą jedynie popatrzeć z zazdrością na kolegów i koleżanki, którym lepiej się powiodło i – choć na najniższej krajowej – korzystają z benefitów etatu.

Nie pracujesz – nie zarabiasz. Tak mają ludzie prowadzący własne firmy, tak mają też często ludzie na zleceniach. Urlop to żart w tym przypadku. Ale etatowcy też nie zawsze mają różowo – ciągle dajemy się jeszcze ujeżdżać w pracy, wypisując urlop dla ściemy. To znaczy – normalnie pracując, podczas gdy ustalony prawem pracy czas wolny właśnie przechodzi bokiem. Pogratulować asertywności.

Nie idziemy na urlopy. Może powodem jest duża ilość dni ustawowo wolnych od pracy? W 2019 roku mamy 13 takich dni plus wolne niedziele. Jeżeli dodać do tego urlop – można zwariować od nadmiaru wolnego czasu. Nic dziwnego, że unikamy jak ognia wniosków wypoczynkowych, na żądanie i innych. Jesteśmy nadmiernie wypoczęci, a to przecież straszne.
Piotr Czubaty
24@bialystokonline.pl