Aktualności

Wróć

Dwie twarze: Lotnisko trzeba mieć! [FELIETON]

2017-01-09 08:03:31
Zaraz referendum. Okaże się, czy ta cała awantura to na poważnie, czy my tylko gadać lubimy...
pixabay.com
Żeby w Polsce gadali, że Białystok lotniska nie ma? Żeby w XXI w. trzeba było 200 km busikiem dojeżdżać? Lotnisko trzeba mieć – koniec i kropka. Nieważne, czy drogo, czy tanio i czy nas stać, czy nie stać. Nieważne, czy będzie rejs za rejsem i wszystkie w komplecie, czy – jak w Radomiu – raz w tygodniu dwie osoby. Gdzie sens, gdzie logika?

Trochę nie rozumiem tych małomiasteczkowych kompleksów. Przecież my naprawdę nie mamy powodów, żeby czuć się miastem drugiej kategorii. Białystok kojarzony jest naprawdę dobrze – jest najlepszym miejscem do życia, jednym z najbezpieczniejszych miast, historycznie najbardziej barwną kulturowo kolebką tolerancji. Jesteśmy stolicą tańca, dobrej kuchni i doskonałej piłki. Poza tym – skąd pochodzi nasz Zenek? No, skąd?

Nawet bez międzynarodowego portu lotniczego Białystok jest pełnowartościowym członkiem współczesnej cywilizacji. Szybka kolej już łączy nas ze światem, za chwilę będziemy śmigać ładnym szerokim asfaltem – nie ma się czego wstydzić. A lotnisko może nam raczej przysporzyć tylko ironicznych uśmiechów, gdy wielomilionowa inwestycja zacznie gnuśnieć.

Z drugiej strony:

Żeby w Polsce w XXI w. nie można było przemieszczać się w cywilizowany sposób – w 2 godziny do każdego miejsca w Europie? Żeby lokalny biznes hamowały takiego rodzaju przeszkody? Żeby w kraju, gdzie lokalne lotniska są normą, trzeba było się bić 40 lat o ten pomysł? To chyba nie dążenia do zbudowania lotniska a jego wstrzymywanie trzeba uznać za motywowane kompleksami.

Wiem, że nie chcemy narazić się na śmieszność, jak świecący pustkami Radom. Ale poza tym drobiazgiem – no i niemałą ilością kasy potrzebnej na inwestycję – chyba nie zauważyłem żadnych rozsądnych argumentów podnoszonych przez aero-sceptyków. Skąd więc taka blokada zatem? Dlaczego jest taki problem i ciągle tego lotniska nie mamy? Szukam i szukam, ale szczerze mówiąc, nie widzę, żeby przeciwnicy mieli bardzo konkretne obiekcje.

Rzuciłem okiem na ceny lotów z tego obśmiewanego Radomia czy lotniska pod Olsztynem. Szału nie ma, ale jest w miarę normalnie. Za 100-200 zł można dolecieć do Wrocławia czy Londynu. W luksusowych warunkach za 300 zł. Trzeba mega promocji, żeby Modlin czy Okęcie było bardziej atrakcyjne. A tam przecież trzeba jeszcze dojechać. To dlaczego nie można normalnie, w kapciach wyjść z domu i na lotnisko dojść jak człowiek. Dlaczego pytam?

Zaraz referendum. Okaże się, czy ta cała awantura to na poważnie, czy my tylko gadać lubimy...
Piotr Czubaty
24@bialystokonline.pl