Aktualności

Wróć

Dwie twarze: Do domu starców z nim! [FELIETON]

2016-04-04 08:02:04
Wcale nie uważam że ludziom jest tam źle. Ale uważam, że musi być jakaś sprawiedliwość dziejowa...
Dom starców brzmi bardzo nieprzyjaźnie i kojarzy się jednoznacznie. Pejoratywnego wymiaru nadają stereotypy pokutujące od lat i wybuchające raz po raz kontrowersje. Ale czy naprawdę Domy Opieki są takim przekleństwem? Ogarnijmy to jakoś sensownie.

Boisz się starości? Bardziej lub mniej świadomie, każdy się boi. W lepszej sytuacji są ci, co wierzą w ZUS - oni mają nadzieję na opływającą w dostatki i luksusy emeryturę i starość pełną drinków z palemką w krajach bez ekstradycji. Ale zwykłemu Kowalskiemu, im bliżej sześćdziesiątki, tym mniej zabawna wydaje się perspektywa samotności lub kolegów i koleżanek z kolejki do endokrynologa.

Tymczasem Dom Opieki, zwany czasem dla niepoznaki Domem Spokojnej Starości, to szansa na radosny czas w miłym otoczeniu, posiłki na czas, dancingi i wieczorki kulturalne, szachy albo pokerek z przyjacielem. Godna starość - coś, za czym tęskni przeciętny emeryt. W Białymstoku działa co najmniej kilka takich placówek - odczarujmy je wreszcie.

Z drugiej strony:

Jak bardzo wyrachowanym trzeba być, żeby zdecydować się na taki krok? Jak bardzo przeszkadzać musi tak zwana bliska osoba, żeby chcieć się jej pozbyć na starość? Czy istnieją racjonalne powody, uzasadniające taką decyzję?

Myślę, że tylko osoby samotne z chęcią korzystają z opieki w Domach Starców. Takie, które naprawdę nie mają nikogo. Ale żeby mając bliskich - dzieci, wnuki, siostrzeńców czy innych powinowatych - wylądować w Przytułku Samotnej Starości - nie wyobrażam sobie. Przecież trzeba mieć chociaż cień przywiązania do rodziny.

Co do samych placówek - wcale nie uważam, że ludziom jest tam źle. Ale uważam, że musi być jakaś sprawiedliwość dziejowa. Kiedy się urodziłem, rodzice i dziadkowie nie spali dobre kilka miesięcy - tak się darłem. Przewijali mnie, uczyli chodzić, podnosili, jak upadałem, robili jeść, znosili kryzysy i bunty. Jeśli będzie taka potrzeba, teraz ja pomogę im iść, zrobię jeść, zniosę kryzysy i pomogę wstać. I nie będzie tego robić za mnie Opiekunka w Domu Starców.

A Ty - co myślisz?
Piotr Czubaty
24@bialystokonline.pl