Sport

Wróć

Demolka, połowa trwająca 44 minuty i 7 goli do przerwy. Za Jagą kolejny sparing

2018-01-28 17:13:33
Jagiellonia Białystok ma za sobą już trzy zimowe gry kontrolne. Po porażkach z Worskłą Połtawą (1:2) i Viitorulem Konstanca (0:2), tym razem przyszedł czas na zwycięstwo. W niedzielne (28.01) popołudnie Żółto-Czerwoni rozgromili Kapaz PFK aż 8:1.
jagiellonia.pl
Przebywająca na zgrupowaniu w Turcji Jagiellonia Białystok w końcu odniosła sparingowe zwycięstwo. Trzecim rywalem wicemistrzów Polski był ostatni zespół azerskiej ekstraklasy - Kapaz PFK - który w starciu z podlaskim przedstawicielem zaznał druzgocącej porażki. Podopieczni Ireneusza Mamrota roznieśli przeciwników aż 8:1, a niemal wszystkie bramki padły w trakcie pierwszej części spotkania.

Sparingowe strzelanie piłkarze Jagi rozpoczęli w 9. minucie. Akcję lewym skrzydłem wyprowadził Guilherme, który chwilę później dopadł do odbitej futbolówki i uderzeniem prawą nogą otworzył wynik spotkania. Drugi gol także padł przy udziale Brazylijczyka. Lewy obrońca Dumy Podlasia wyłuskując piłkę, rozpoczął kontrę swojego zespołu, która zwieńczona została przez Karola Świderskiego. Występujący na szpicy 21-latek minął dwóch rywali i płaskim strzałem nie dał golkiperowi z Gandży żadnych szans.

Nie minęło pół godziny gry, a na tablicy wyników widniał już rezultat 4:0. Najpierw zagranie Burligi wykorzystał bowiem Frankowski, a chwilę później ładną akcję zespołową - rozpoczętą przez Guilherme - wykończył Świderski.

Azerowie po tych golach kompletnie się posypali, czego efektem były kolejne trafienia Jagiellończyków. Dwa następne gole Frankowskiego i celny strzał Lazarevicia sprawiły, że zawodnikom Kapazu puściły nerwy. Ponieważ zrobiło się gorąco i niebezpiecznie, sędzia zakończył pierwszą połowę minutę przed regulaminowym czasem.

Po zmianie stron w składzie Jagi doszło do kilku zmian, które rozpędzonych białostoczan wyraźnie wybiły z rytmu. Druga odsłona starcia była już więc bardziej wyrównanym widowiskiem, w trakcie którego swoje szanse na gole mieli także Azerowie (m.in. strzał w słupek).

Co jednak nie udało się przeciwnikom, udało się wicemistrzom Polski. W 77. minucie piłkę piętą - po centrze z rzutu rożnego - zgrał Cillian Sheridan, a wynik meczu strzałem do pustej bramki podwyższył Marek Wasiluk.

W ostatnich sekundach padł jeszcze jeden gol. Tym razem autorstwa rosłego Irlandczyka, który niefortunnie skierował futbolówkę do własnej siatki, ustalając stan rywalizacja na 8:1.

Jagiellonia Białystok - Kapaz PFK 8:1 (7:0)
Bramki:: Guilherme 9, Karol Świderski 12, 29, Przemysław Frankowski 23, 33, 40, Dejan Lazarević 37, Marek Wasiluk 77 - Cillian Sheridan 90sam.

Jagiellonia Białystok: Mariusz Pawełek (63' Błażej Niezgoda) - Łukasz Burliga (46' Jakub Wójcicki), Ivan Runje (46' Guti), Nemanja Mitrović (46 Marek Wasiluk), Guilherme (69' Luka Asatiani) - Przemysław Frankowski (60' Bartosz Bida), Taras Romanczuk (46' Dawid Szymonowicz), Bartosz Kwiecień (46' Piotr Wlazło), Martin Pospisil (46' Rafał Grzyb), Dejan Lazarević (46' Cillian Sheridan) - Karol Świderski (46' Łukasz Sekulski)

Kapaz PFK: Kapaz PFK (skład wyjściowy): Serhij Litowczenko – Szahrijar Alijew, Roman Huseinow, Szahrijar Rahimov, Dario Junior, Murad Sattarly, Diego Souza, Giuli Mandżgaladze, Tarzin Dżahangirow, Ihor Koroteckij
Rafał Żuk
rafal.zuk@bialystokonline.pl