Zdrowie

Wróć

Dane medyczne to te najbardziej wrażliwe. Teraz mają być lepiej chronione

2017-07-03 19:38:51
Dane, które na nasz temat przechowują placówki medyczne, nie powinny nigdy wypłynąć. Od następnego roku mają one być lepiej chronione, bo w Polsce zacznie obowiązywać unijne prawo w tym zakresie.
MN
NFZ się już uczy

W ubiegłym roku weszło w życie europejskie rozporządzenie o ochronie danych osobowych, które jest efektem kilkuletniej reformy tego sektora. W Polsce zacznie ono obowiązywać od 25 maja 2018 r. Jednak już teraz wszystkie podmioty, które takimi danymi zarządzają powinny się zacząć przygotowywać do nowych reguł, ponieważ będą miały one o wiele więcej obowiązków.

W poniedziałek (3.07) w Białymstoku zorganizowano konferencję dotyczącą nowych przepisów odnośnie sektora ochrony zdrowia. Jeśli chodzi bowiem o dane medyczne, to są one wrażliwe, a często wręcz intymne. Dlatego NFZ stara się przygotować wszystkie podległe mu podmioty do zmian. Specjalnie na tę okazję do Białegostoku przyjechała dr Edyta Bielak-Jomaa, Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych.

- Takie spotkania to jest jeden z priorytetów naszej działalności. Zależy nam na tym, żeby wiedza, zwłaszcza decydentów, na temat ochrony danych osobowych i świadomość nas wszystkich, jakie mamy uprawnienia w związku z przetwarzaniem naszych danych osobowych, była na jak najwyższym poziomie. To jest czas, żeby dzielić się tą wiedzą – mówiła dr Bielak-Jomaa w Białymstoku.

Dla jednych obowiązki, dla drugich komfort

Co się konkretnie zmienia? Do tej pory administratorów danych niejako wyręczał ustawodawca, który narzucał, jakie informację w jaki sposób powinny być chronione. Teraz decyzja ta spadnie na zarządzających danymi, którzy sami będą musieli ocenić jakie środki organizacyjne i techniczne mają zastosować, aby proces przetwarzania był prawidłowy i żeby dane były zabezpieczone.

Administratorem, jeśli mówimy o ochronie zdrowia, może być szpital, podmiot zewnętrzny czy nawet pojedynczy lekarz prowadzący własną praktykę. Każdy więc będzie musiał bardzo się postarać, ponieważ kary mogą być dotkliwe – nawet do 20 mln euro.

- Moją rolą nie jest straszyć administratorów. Bo o karach chciałaby mówić na samym końcu, podkreślając, że jest to efekt nieprawidłowej gospodarki danymi. Dlatego, żebyśmy nie musieli mówić o karach, mówimy o podnoszeniu wiedzy – mówiła w Białymstoku generalna inspektor.

Dużo na dobre zmieni się za to dla obywateli. Będą oni mieli większy wpływ na ochronę danych osobowych, poprzez zwiększenie prawa do informacji na temat tego, kto i po co nasze dane przetwarza, Zmienia się również to, że uzyskujemy prawo do przenoszenia tych danych czy prawo do bycia zapomnianym, czyli bycia usuniętym np. z jakiejś strony internetowej.
Mateusz Nowowiejski
mateusz.nowowiejski@bialystokonline.pl