Aktualności

Wróć

Czy mieszkaniec może nagrywać radnych? Sprawa obiła się już o dwa sądy

2020-07-20 16:07:05
Mieszkaniec wsi Haćki chciał nagrać posiedzenie komisji Rady Gminy Bielsk Podlaski, ale radni nie zgodzili się na to. Wezwano policję i nagrywającemu, wyrokiem nakazowym, wymierzono karę nagany za zakłócanie spokoju. Sprawa obiła się już o dwa sądy.
Maciej Safaryn
Sprawa mieszkańca wsi Haćki, który nagrywał telefonem posiedzenie Komisji Rewizyjnej, Komisji Budżetu, Gospodarki Komunalnej i Przestrzennej oraz Komisji Oświaty i Spraw Społecznych Rady Gminy Bielsk Podlaski ciągnęła się od sierpnia 2019 r. Wtedy to chciał on nagrać obradujących radnych. Gdy ci to zauważyli, zarządzono głosowanie – większość radnych była przeciwna rejestracji. Mężczyzna nie przestał jednak nagrywać, bo takie prawo gwarantuje mu Konstytucja i Ustawa o dostępnie do informacji publicznej, a radni nie mogą swoim głosowaniem go znieść.

Wezwano patrol policji, który spisał dane mieszkańca i Komenda Powiatowa w Bielsku Podlaskim wystąpiła do sądu rejonowego o ukaranie go. Sędziowie wymierzyli karę nagany i obciążyli kosztami postępowania.

Mieszkaniec napisał sprzeciw od wyroku sądu nakazowego, w sprawę włączyła się Sieć Obywatelska Watchdog Polska. W grudniu sąd w Bielsku Podlaskim, uniewinnił go argumentując, że oskarżony postępował zgodnie z prawem, więc nie było podstaw do oskarżania go o zakłócanie spokoju i porządku publicznego. Dodał także, że radni nie mogą podejmować uchwał, które zakazywałyby nagrywania posiedzeń komisji, ponieważ nie ma do tego ustawowych podstaw.

Komenda Powiatowa w Bielsku Podlaskim nie zgadzając się z wyrokiem, złożyła apelację. Podnoszono w niej, że jawności życia publicznego nie można postrzegać w sposób w sposób nieograniczony. Za wstępem na posiedzenie komisji rady gminy nie idzie, wobec braku wyrażonego w ustawie, prawo do rejestrowania tego spotkania.

Walczący o swoje prawa Jan Mordań dla Watchdog Polska komentował: Jestem zdziwiony, że Pani Wójt (podobno wykształcenie prawnicze), radczyni prawna w Urzędzie Gminy i Komendanci w KPP w Bielsku Podlaskim nie wiedzą, czy też nie chcą wiedzieć, że każda osoba może nagrywać posiedzenie Komisji Rady Gminy. Tym bardziej jestem zdziwiony kuriozalną treścią złożonej apelacji. Kto poniesie koszty za takie postępowanie osób, które powinny stać na straży praworządności? Oczywiście my, podatnicy.

Sąd Okręgowy w Białymstoku właśnie ogłosił wyrok – oddalił apelację Komendy Policji, uznając, że sąd rejonowy wydając wyrok, uwzględnił wszystkie okoliczności sprawy.
Ewelina Sadowska-Dubicka
ewelina.s@bialystokonline.pl